Najważniejsze informacje
- Do kolizji doszło w piątek 21 sierpnia wieczorem we Wrześciu w gminie Wicko (woj. pomorskie).
- Badanie alkotestem wykazało u 39-letniego kierowcy ponad 2 promile alkoholu.
- Mężczyzna ma zarzuty i grozi mu od 9 miesięcy do 12 lat więzienia oraz zakaz prowadzenia pojazdów na 15 lat.
Do zdarzenia doszło na trasie autobusu jadącego w kierunku Łeby. Według informacji policji osoby uczestniczące w kolizji podejrzewały, że kierowca Opla może być pijany. Nie pozwoliły mu więc odjechać z miejsca zdarzenia i wezwały policję.
Policjanci z Łeby sprawdzili kierowcę alkomatem i ustalili, jak doszło do kolizji. Okazało się, że 39-latek z woj. kujawsko-pomorskiego jechał z Wejherowa w stronę Władysławowa. W pewnym momencie zaczął wyprzedzać autobus marki Setra.
WIDEO"Denerwują mnie". Polacy mają dość hulajnóg elektrycznych
Gdy podczas wyprzedzania zauważył samochód nadjeżdżający z naprzeciwka, próbował wrócić na swój pas. W trakcie tego manewru zahaczył jednak przodem i prawym bokiem swojego Opla o tył autobusu. Po kolizji oba pojazdy zatrzymały się na poboczu.
Autobusem podróżowało ponad 50 dorosłych pasażerów. Na szczęście nikomu nic się nie stało, choć sytuacja wyglądała groźnie. Do kontaktu pojazdów doszło w trakcie wyprzedzania.
Policjanci zatrzymali 39-latka i odebrali mu prawo jazdy. Samochód został zabezpieczony, a badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu.
Ponad 2 promile i zderzenie z autobusem
39-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Grozi mu od 9 miesięcy do nawet 12 lat więzienia oraz nawet 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów.
Mężczyzna może też stracić samochód lub jego równowartość i zapłacić 10 tys. zł. Prokurator objął go policyjnym dozorem, nakazał wpłatę 10 tys. zł poręczenia i zakazał mu wyjazdu z kraju.