"Popadł w złe towarzystwo". Na Mazurach syn gołymi rękami udusił matkę

W jednym z mieszkań w Giżycku (woj. warmińsko-mazurskie) rozegrał się prawdziwy horror. 30-latek udusił gołym rękami swoją 60-letnią matkę. Następnie przez kilka dni przechowywał jej ciało w wannie.

W Giżycku doszło do makabrycznego morderstwa (zdjęcie ilustracyjne)W Giżycku doszło do makabrycznego morderstwa (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Policja

Barbara B. została brutalnie pobita przez syna, Piotra B., a następnie zamordowana gołymi rękami. Następnie syn szczelnie owinął jej ciało folią i na kilka dni włożył do wanny.

Barbara B. przez całe życia była doświadczana przez los. Jedna z jej sąsiadek opowiedziała dziennikarzowi "Faktu" historię jej życia. Okazało się, że 60-latka wzięła przed laty rozwód z mężem i została z dwoma synami. Młodszy z nich został bestialsko zamordowany przez kolegów. Jego ciało miało być tak zmasakrowane, że lekarze na sekcji zwłok nie potrafili policzyć liczby zadanych mu ciosów.

Historia życia 60-letniej Barbary miała również tragiczny koniec. Mieszkańcy bloku, w którym żyła, mówią, że jej syn popadł w złe towarzystwo. Prokuratura poinformowała, że Piotr B. przyznał się już do uduszenia swojej matki. Za ten bestialski czyn grozi mu wiele lat za kratami.

Podobno popadł w złe towarzystwo. Trochę popijał i nie tylko. Niby rano wychodził do pracy, ale wracał o różnej porze w dziwnym stanie - mówili "Faktowi" sąsiedzi.

Obejrzał materiały TVP o Tusku. Jarosław Gowin komentuje wprost

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie