Poszli w góry z niemowlęciem. Ignorancja turystów sięgnęła zenitu

Turyści z Łotwy wykazali się skrajną nieodpowiedzialnością. Na wędrówkę po Tatrach zabrali ze sobą niemowlę, w dodatku na szczycie znaleźli się już po zmierzchu. Temperatura powietrza znacznie spadła, w wyniku czego dziecko doznało poważnego wychłodzenia. Musiało zostać zabrane do szpitala.

Na Czerwonych Wierchach interweniował TOPR. Zdj. ilustracyjne Na Czerwonych Wierchach interweniował TOPR. Zdj. ilustracyjne
Źródło zdjęć: © PAP | Grzegorz Momot

Tatry to obok Bałtyku jedna z najchętniej odwiedzanych wakacyjnych destynacji. Co roku w góry przyjeżdżają tłumy turystów. Niestety część z nich pragnie zdobywać szczyty bez odpowiedniego przygotowania i z zerowym doświadczeniem, co nierzadko kończy się interwencją służb.

Jednym z popularniejszych wśród turystów miejsc w Tatrach są Czerwone Wierchy, nazywane czterema muszkieterami Tatr Zachodnich. Położone blisko Zakopanego często są wybierane za cel wycieczek. Choć biegnący przez nie szlak nie jest technicznie trudny, ze względu na długość i różnice wysokości może stanowić pewne wyzwanie.

Jak każdy górski szlak Czerwone Wierchy wymagają właściwego przygotowania oraz oczywiście wybrania na wycieczkę odpowiedniej pory i pogody. Złe warunki atmosferyczne mogą bowiem nastręczyć sporych trudności orientacyjnych, deszcz i niska temperatura również nie są niczym przyjemnym podczas spaceru "w chmurach".

Tatry. Niemowlę poważnie się wychłodziło

Takich starań najwyraźniej nie podjęła trójka turystów z Łotwy, która na Czerwonych Wierchach znalazła się po zmierzchu. Mało tego, znajdująca się w grupie para zabrała ze sobą na wędrówkę dwójkę małych dzieci - 2-letnie oraz 3-miesięczne.

Jak można się domyślić, ta wycieczka nie mogła skończyć się dobrze. Wieczorem temperatura w górach znacznie spadła, w dodatku nad szczytami przeszła burza. Rodzice zauważyli, że niemowlęciu zrobiło się bardzo zimno, podjęli więc rozsądną decyzję i zaalarmowali o sytuacji TOPR.

Ratownicy wkrótce znaleźli się we wskazanym miejscu i pomogli maluchowi. Zareagowali w odpowiednim momencie, gdyż dziecko było już mocno wyziębione. Dalsze narażenie na niską temperaturę mogłoby skończyć się dla niego bardzo źle.

W godzinach wieczornych przemoczeni poprosili o pomoc. Dziecko było wychłodzone na tyle poważnie, że zostało przetransportowane do szpitala - powiedział Polsat News Piotr Konopka, ratownik TOPR.

"To jest karygodne". Ekspertka krytykuje zachowania rodziców na wakacjach

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wjechał autem do hotelu. Szybki wyrok i wysoka kara
Wjechał autem do hotelu. Szybki wyrok i wysoka kara
Oskarek stracił rodziców w wypadku. "Bardzo mocno to przeżyłem"
Oskarek stracił rodziców w wypadku. "Bardzo mocno to przeżyłem"
Co wiesz o loteriach? Sprawdź się w wymagającej krzyżówce
Co wiesz o loteriach? Sprawdź się w wymagającej krzyżówce
Meksyk wznowi dostawy ropy na Kubę? Skutki wyroku Sądu Najwyższego USA
Meksyk wznowi dostawy ropy na Kubę? Skutki wyroku Sądu Najwyższego USA
Spotkasz go w lesie cały rok. Tylko spójrz
Spotkasz go w lesie cały rok. Tylko spójrz
8-latek pogryziony. Horror w Gdyni
8-latek pogryziony. Horror w Gdyni
Co wiesz o zdrowym stylu życia? Sprawdź się w krzyżówce
Co wiesz o zdrowym stylu życia? Sprawdź się w krzyżówce
Nocny dramat strażaków OSP na A1. 100 tysięcy zł za naprawę
Nocny dramat strażaków OSP na A1. 100 tysięcy zł za naprawę
Nie żyje mama premier Ewy Kopacz. Koledzy z KO złożyli kondolencje
Nie żyje mama premier Ewy Kopacz. Koledzy z KO złożyli kondolencje
Iran odpiera zarzuty Trumpa. "Powtarzanie serii wielkich kłamstw"
Iran odpiera zarzuty Trumpa. "Powtarzanie serii wielkich kłamstw"
"Miłosne gniazdko". Wyciekły zdjęcia z kryjówki El Mencho
"Miłosne gniazdko". Wyciekły zdjęcia z kryjówki El Mencho
Biały bus w lesie. Wpadł w ich sidła. "Kara? Bezlitosna"
Biały bus w lesie. Wpadł w ich sidła. "Kara? Bezlitosna"