Łukaszenka przeprosił Zełenskiego. Padła też ważna deklaracja
Alaksandr Łukaszenka przeprosił Wołodymyra Zełenskiego za wcześniejsze wypowiedzi pod adresem władz w Kijowie. Jak podaje PAP, przywódca Białorusi zapewnił też, że jego kraj nie planuje działań militarnych przeciw Ukrainie.
Najważniejsze informacje
- Łukaszenka powiedział, że przeprasza Zełenskiego, jeśli jego słowa zostały odebrane jako obraźliwe.
- Przywódca Białorusi zadeklarował, że nie należy oczekiwać działań militarnych ze strony Mińska wobec Ukrainy.
- Tłem napięcia były słowa ukraińskiego dowódcy o **500 celach** na terytorium Białorusi i późniejsza groźba odpowiedzi ze strony Łukaszenki.
Słowa o przeprosinach padły w wywiadzie dla telewizji Al-Arabija, który cytowała białoruska agencja BiełTA. Według PAP Łukaszenka odniósł się w ten sposób do napięcia, które narosło po jego wcześniejszej reakcji na wypowiedzi przedstawiciela ukraińskich sił odpowiedzialnych za systemy bezzałogowe.
Jeśli Wołodymyr Zełenski poczuł się urażony, to przepraszam go za te słowa. Być może nie należało tego mówić, biorąc pod uwagę, że prowadzi on wojnę. Może nie trzeba było mówić o tym tak ostro - powiedział Łukaszenka, cytowany przez PAP.
pierwszych-205-jencow-wrocilo-do-ojczyzny-wymiana-tysiac-za-tysiac-rozpoczeta-papafp.mp4
Napięcie między Mińskiem a Kijowem
Białoruski przywódca przekonywał, że jego reakcja była odpowiedzią na słowa Roberta Browdiego z 26 maja. Dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych miał wtedy powiedzieć, że armia Ukrainy wyznaczyła już pierwszych 500 celów na terytorium Białorusi.
Po tej wypowiedzi Łukaszenka zagroził uderzeniem w jeden określony przez siebie jako bardzo poważny cel w Ukrainie, twierdząc, że Białoruś zna jego współrzędne. W najnowszej rozmowie zapewnił jednak, że z białoruskiej strony nie należy oczekiwać żadnych ruchów wojskowych.
Podkreślam jeszcze raz, że nie należy się spodziewać jakichkolwiek działań militarnych ze strony Białorusi, a szczególnie z mojej strony - oznajmił Łukaszenka. Wcześniej mówił też, że jego kraj nie zamierza dać się wciągnąć w wojnę Rosji z Ukrainą i deklarował gotowość do spotkania z Zełenskim.
W tle tych deklaracji pozostają oskarżenia formułowane wcześniej przez prezydenta Ukrainy. Według Zełenskiego Rosja w drugiej połowie 2025 r. rozmieściła na terytorium Białorusi system przekaźników do sterowania dronami uderzeniowymi, a białoruskie przedsiębiorstwa dostarczały Rosji ważne komponenty do systemu rakietowego Oriesznik.