Potrącenie w Suwałkach. Jest nagranie. Nawet się nie zatrzymał

W Suwałkach trwa śledztwo po śmiertelnym potrąceniu 31-latka na oznakowanym przejściu dla pieszych - informuje "Kurier Poranny". Do sieci trafiło nagranie z wypadku. Kierowca samochodu nawet się nie zatrzymał. Jest poszukiwany.

Potrącenie w Suwałkach.Potrącenie w Suwałkach.
Źródło zdjęć: © Stop Cham
Mateusz Kaluga

Do wypadku doszło na ul. Kościuszki, przy skrzyżowaniu z ul. Chłodną w Suwałkach. Zdarzenie miało miejsce w nocy z soboty na niedzielę (25/26 lipca), między godz. 1 a 2.

Z ustaleń śledczych wynika, że czarny samochód osobowy marki Mercedes potrącił 31-letniego pieszego, który przechodził przez oznakowane przejście. Mężczyzna zmarł na miejscu.

Kierujący samochodem nie zatrzymał się i uciekł z miejsca wypadku. Pieszy w wyniku obrażeń poniósł śmierć na miejscu zdarzenia - przekazał "Kurierowi Porannemu" prok. Wojciech Piktel, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach.

Bezpośrednio po zdarzeniu policjanci pracowali pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze wykonali oględziny, zabezpieczyli ślady oraz nagrania z okolicznego monitoringu. Przesłuchano też świadków. Śledczy informują, że udało się już ustalić, który samochód brał udział w potrąceniu, a także zidentyfikować osobę podejrzewaną o prowadzenie auta. Trwają czynności, których celem jest zatrzymanie kierowcy i doprowadzenie go do prokuratora.

We wtorek rano (28 lipca) policja poinformowała o zatrzymaniu dwóch osób, które były pasażerami Mercedesa uczestniczącego w zdarzeniu - podaje "Poranny".

Na profilu "Stop Cham" w sieci pojawiło się nagranie z tego wypadku. Widać, jak mężczyzna przechodzi na pasach i zostaje uderzony przez auto. Siła była ogromna. Poszkodowany odlatuje na kilka metrów koziołkując po ulicy. Niemal natychmiast podbiegają do niego osoby postronne. Do nagrania mieli dotrzeć najbliżsi zmarłego. Ustalono, że kierowca samochodu już wcześniej nie szanował zmieniających się świateł i przejeżdżał na czerwonym.

Prokuratura przypomina, że za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. W przypadku ucieczki z miejsca wypadku sankcja jest wyższa i może wynieść od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie