Pożar w niemieckim więzieniu. Szokujące przypuszczenia: "zakładamy, że"

W poniedziałek rano, 11 maja br., w zakładzie karnym JVA Rohrbach w niemieckim landzie Nadrenia-Palatynat doszło do pożaru w celi na oddziale kobiecym. Jak informuje "BILD", poszkodowanych zostało dziewięć osób, w tym osadzeni, pracownicy więzienia i strażak. Jedna z więźniarek wymagała transportu śmigłowcem do ośrodka leczenia ciężkich oparzeń.

Niemiecka straż pożarnaPożar w niemieckim więzieniu. Smutny bilans (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Unsplash
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Jak informuje tabloid, pożar wybuchł ok. godz. 6 w jednej z cel w części kobiecej JVA Rohrbach. Dym szybko rozprzestrzenił się w budynku, w którym przebywają zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Na miejsce natychmiast wezwano straż pożarną, policję oraz zespoły ratownictwa medycznego.

Jeszcze przed przyjazdem służb funkcjonariusze więzienni zdołali wyprowadzić na zewnątrz jedną z osadzonych. Kolejne trzy osoby strażacy ewakuowali z zadymionego obiektu.

Pożar w niemieckim więzieniu. Szokujące przypuszczenia: "zakładamy, że"

Według informacji "BILD", do szpitali w Bad Kreuznach i Alzey trafiło łącznie dziewięć osób: cztery osoby pozbawione wolności, czterech pracowników zakładu karnego oraz jeden strażak.

Najciężej poszkodowana była kobieta, którą przetransportowano śmigłowcem ratunkowym "Christoph 77" do BG Unfall-Klinik Ludwigshafen, gdzie działa specjalistyczne centrum leczenia ciężkich oparzeń.

Niezależnie od osób przewiezionych do szpitali, czterech pracowników więzienia zgłosiło się na badania profilaktyczne.

Podejrzenie podpalenia. Więzienie czeka na ustalenia śledczych

Przyczyna pojawienia się ognia w celi nie była w poniedziałek znana. Szefowa zakładu karnego Annabel Franzen przekazała "BILD", że służby biorą pod uwagę wersję, iż pożar mógł zostać wywołany celowo.

Na obecnym etapie zakładamy, że ogień został podłożony. To jest teraz sprawdzane - powiedziała kierująca JVA Rohrbach.

Działania gaśnicze prowadziło 45 strażaków. Akcja zakończyła się ok. godz. 10.

Skutki poza murami zakładu: opóźnienia w sądzie w Moguncji

Zdarzenie miało też wpływ na działanie wymiaru sprawiedliwości w regionie. Według "BILD", część rozpraw w sądzie krajowym w Moguncji (Landgericht Mainz) ruszyła z kilkugodzinnym opóźnieniem (w odniesieniu do tego, co pierwotnie zakładano).

Przyczyną stały się kłopoty z transportem tymczasowo aresztowanych i osadzonych w JVA Rohrbach. Nie mogli oni zostać dowiezieni na salę rozpraw na czas.

Wybrane dla Ciebie