Trump przegrał w sądzie. Potem zaatakował sędziów
Donald Trump skrytykował z nazwiska sędziów Neila Gorsucha i Amy Coney Barrett po orzeczeniu Sądu Najwyższego USA, które podważyło jego użycie ceł. Według FoxNews Entertainment prezydent sugeruje też, że ci sami sędziowie mogą opowiedzieć się przeciw niemu w innej sprawie.
Najważniejsze informacje
- Trump w poście na Truth Social ocenił, że decyzja Sądu Najwyższego ws. ceł kosztuje USA 159 mld dolarów do zwrotu.
- Skrytykował sędziów Neila Gorsucha i Amy Coney Barrett, choć to on ich nominował.
- Zapowiedział, że spodziewa się niekorzystnego rozstrzygnięcia w sprawie obywatelstwa z urodzenia, na które Sąd Najwyższy jeszcze nie wydał wyroku.
Donald Trump opublikował wpis na Truth Social, w którym wyraził rozczarowanie postawą sędziów Sądu Najwyższego USA Neila Gorsucha i Amy Coney Barrett. Odniósł się do orzeczenia przeciwko wykorzystaniu przez jego administrację ceł, a także zasugerował, że ci sami sędziowie mogą wkrótce zagłosować przeciwko niemu w sprawie dotyczącej obywatelstwa z urodzenia.
Donald Trump napisał, że nie oczekuje zwykłej lojalności wobec siebie, ale chce lojalności wobec kraju. Uważa też, że zastosowana procedura mogła być nielegalna lub nawet niekonstytucyjna.
Trump zwrócił uwagę, że w tej sprawie pojawiły się aż trzy mocne zdania odrębne, co jego zdaniem pokazuje, że decyzja była kontrowersyjna i budzi duże wątpliwości. Prezydent przekonywał w poście, że są inne ścieżki do wprowadzenia taryf, ale wolniejsze i bardziej pracochłonne.
Trump odrzuca odpowiedź Iranu. "Całkowicie nie do przyjęcia"
Tak, mam inny sposób na wprowadzenie ceł, ale jest on znacznie wolniejszy i bardziej pracochłonny niż to, co właśnie uznano, nieznaczną różnicą głosów, za "nielegalne" lub "niezgodne z konstytucją" - napisał Trump na Truth Social.
Trump wskazał Neila Gorsucha i Amy Coney Barrett
Wpis prezydenta skupiał się na rozczarowaniu wobec dwojga sędziów nominowanych przez niego do Sądu Najwyższego: Neila Gorsucha i Amy Coney Barrett. W poście padło też stwierdzenie o skali kosztów, jakie - według Trumpa - ma powodować lutowe rozstrzygnięcie.
Ich decyzja w sprawie ceł kosztowała Stany Zjednoczone 159 mld dolarów, które musimy oddać wrogom oraz ludziom, firmom i krajom, które przez lata nas wykorzystywały - napisał.
Trump dodał, że jego zdaniem problem pogłębia możliwość ubiegania się przez firmy o zwrot pieniędzy zapłaconych w ramach taryf. Jak opisywał, sytuację dałoby się rozwiązać jednym zdaniem w orzeczeniu. - Pieniądze wpłacone przez innych do Stanów Zjednoczonych nie muszą być zwracane - dodał.
To nie pierwsza porażka Donalda Trumpa w ostatnich tygodniach. W kwietniu federalny sędzia na Florydzie odrzucił pozew o zniesławienie złożony przez Donalda Trumpa przeciwko gazecie "The Wall Street Journal". Sąd uznał sprawę za niewystarczającą w obecnej formie.
W uzasadnieniu sąd wskazał brak kluczowego elementu w amerykańskim prawie dotyczącym zniesławienia, czyli "rzeczywistej złej wiary" (ang. actual malice). Oznacza to, że strona pozywająca musi wykazać, iż publikacja została dokonana świadomie z fałszywą intencją lub z rażącym lekceważeniem prawdy.
Artykuł "Wall Street Journal" opisywał rzekomy list z podpisem Donalda Trumpa, który miał znaleźć się w tzw. "Birthday Book" Jeffreya Epsteina - albumie z życzeniami dla skompromitowanego finansisty.