Najważniejsze informacje
- W hiszpańskiej gminie Niebla ogień strawił już ponad 8 tys. ha lasów i nieużytków rolnych.
- Z rejonu pożaru w prowincji Huelva ewakuowano ok. 500 osób, a na miejscu pracuje ponad 600 strażaków.
- Po portugalskiej stronie ogniska pożarów aktywne są m.in. w dystryktach Braganca, Guarda i Castelo Branco.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, najpoważniejsza sytuacja jest teraz na pograniczu Portugalii i Hiszpanii, gdzie od niedzieli trwa walka z kilkunastoma dużymi pożarami lasów i łąk. Służby po obu stronach granicy działają w warunkach ponad 30-stopniowych upałów, które utrudniają opanowanie ognia i zwiększają ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się pożarów.
Największe straty odnotowano w hiszpańskiej gminie Niebla w prowincji Huelva, na południowym zachodzie kraju. Hiszpańska obrona cywilna podała, że pożar lasów i nieużytków rolnych objął tam już obszar przekraczający 8 tys. ha. To właśnie ten front ognia służby uznają za najbardziej niszczący w całej strefie przygranicznej.
WIDEOPrzyznał się do podpalenia. Ogromny pożar w USA strawił 800 budynków
W niedzielę rano lokalne służby ratownicze informowały, że z powodu pożaru w gminie Niebla trzeba było ewakuować ok. 500 osób. Z żywiołem walczy tam ponad 600 strażaków. Skala akcji pokazuje, że ogień w tej części Hiszpanii pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń w regionie.
Ogień także po stronie Portugalii
Po portugalskiej stronie granicy, sąsiadującej z hiszpańską prowincją Huelva, strażacy prowadzą działania w gminie Odeleite na południowym wschodzie kraju, gdzie płoną łąki. To niejedyny punkt zapalny. W poniedziałek rano akcje gaśnicze trwały również w dystryktach Viana do Castelo, Vila Real, Guarda, Castelo Branco oraz Bragança, graniczących z Hiszpanią.
Szczególną uwagę służb zwraca właśnie Bragança. Portugalska żandarmeria poinformowała, że przed środowym całkowitym zaćmieniem Słońca wzmocniono tam patrole na drogach i terenach leśnych. Powodem jest wyraźny napływ turystów, którzy przyjeżdżają do regionu, by obserwować zaćmienie. Wraz ze zwiększonym ruchem rośnie bowiem ryzyko przypadkowego zaprószenia ognia.