Greg Bovino to nazwisko, które w ostatnich miesiącach coraz częściej pojawia się w amerykańskich mediach. Szef straży granicznej zasłynął z twardych i agresywnych działań wobec imigrantów, prowadzonych w Los Angeles, czy Minneapolis.
Teraz wokół niego narasta kolejna burza. Jak informuje Associated Press, Bovino we wtorek wystąpił w Minneapolis, gdzie bronił operacji prowadzonych przez ICE. Podkreślił, że ich działania są "ukierunkowane" i w pełni legalne.
Wczoraj w Chicago wybrano także ławę przysięgłych w procesie mężczyzny oskarżonego o wyznaczenie nagrody w wysokości 10 tysięcy dolarów za zabójstwo Bovino. Według prokuratury oskarżonym jest Juan Espinoza Martinez, który ma odpowiadać za jeden z zarzutów zabójstwa na zlecenie. Śledczy twierdzą, że jest członkiem gangu Latin Kings i to on miał zaoferować pieniądze za zabójstwo Bovino. Rodzina i prawnicy Martineza zaprzeczają tym oskarżeniom. Utrzymują, że nie jest szefem gangu, a jedynie pracującym ojcem trójki dzieci.
Sprawa wywołuje ogromne emocje w Stanach Zjednoczonych i ponownie rozgrzewa debatę na temat brutalnych łapanek i metod walki z imigracją. Jak podkreśla AP proces w Chicago może okazać się jednym z najgłośniejszych spraw karnych w tym roku.