Źródło wideo: © o2pl
Zaczęło się od kataru. Skończyło na sprawdzaniu kieszeni przez policjantów
Zaczęło się niewinnie – od zwykłego wieczornego patrolu, podczas którego funkcjonariusze trafili na grupę młodych ludzi. Ich uwagę przykuł jeden z mężczyzn, który… zmagał się z katarem. Postanowili ustalić przyczynę dolegliwości legitymowanego.
Tłumaczenie legitymowanego było równie nietypowe, co cała sytuacja: – Zimno jest, a ja w krótkich spodenkach – stwierdził. Policjant nie krył zdziwienia, że przy 30 stopniach "da się jednak przeziębić". Chwilę później pojawiła się kolejna próba wyjaśnienia – "alergia na pyłki" – oraz pytanie o to, co dziś pyli. Odpowiedź była rozbrajająca: – Dziś właśnie nic.
Na tym jednak się nie skończyło. Policjanci zdecydowali się sprawdzić zawartość kieszeni młodych mężczyzn. I wtedy sytuacja nabrała zupełnie nowego wymiaru. Co znaleźli funkcjonariusze? Przekonajcie się, oglądając fragment "Policjantów z sąsiedztwa".
Źródło artykułu: o2pl