Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
SSŃ
|
aktualizacja

Poszedł wynająć mieszkanie w Bydgoszczy. Zgodził się na kawę i "to był błąd"

352
Podziel się:

Pewien emerytowany bydgoszczanin przed kilkoma dniami spotkał się z kuriozalną i dość niepokojącą sytuacją podczas szukania dla siebie mieszkania. Mężczyzna po rozstaniu z małżonką chciał znaleźć sobie nowe gniazdko, a zamiast tego natrafił na... natrętną "kandydatkę" na żonę. Sytuacja eskalowała do tego stopnia, że przed właścicielką lokum emeryt musiał uciekać przez balkon!

Poszedł wynająć mieszkanie w Bydgoszczy. Zgodził się na kawę i "to był błąd"
Właścicielka mieszkania próbowała zatrzymać potencjalnego najemcę (Getty Images)

Nie tego spodziewał się mieszkaniec Bydgoszczy, gdy 2 czerwca pojechał do miasta obejrzeć mieszkanie do wynajęcia. Mężczyzna jest w trakcie rozwodu z żoną, ale para wciąż mieszka razem. Emeryt postanowił rozluźnić napiętą sytuację i wynieść się z domu, dlatego szukał niedrogiej kawalerki. Przedziwną sytuację, która mu się przytrafiła, opisał w liście do redakcji "Gazety Pomorskiej".

Natrafiłem na ogłoszenie od kobiety. To rencistka. Obstawiam, że 5-7 lat młodsza ode mnie. Ma trzypokojowe mieszkanie i zamierzała przyjąć lokatora na jeden z nich. Umówiliśmy się na obejrzenie lokum. Ono mi się wstępnie spodobało, cena tak samo, lecz nie to, jak zachowywała się kobieta - relacjonuje bydgoszczanin.

Właścicielka mieszkania miała mówić, że od roku jest wdową i "szuka bratniej duszy, męża". - Stała zbyt blisko. Odsuwałem się, ale ona się przybliżała - opowiada mężczyzna. Z grzeczności zgodził się na zaproponowaną przez kobietę kawę. Szybko pożałował.

Usiedliśmy po dwóch stronach ławy. Rozmawialiśmy tak kilkanaście minut, gdy nagle rencistka wyciągnęła rękę, jakby chciała mnie pogłaskać. Zrobiłem unik. Po chwili wstałem i się pożegnałem - czytamy w liście.

Drzwi od mieszkania były jednak zamknięte na klucz. Właścicielka nie chciała wypuścić mężczyzny. - Zapytałem, czy to jakieś żarty. Usłyszałem, że przyszedłem z własnej woli, więc nie powinienem być zdziwiony - wyznał emeryt.

Bydgoszczanin był w szoku. Nie widząc innej opcji, posunął się do aktu desperacji. Gdy kobieta wyszła na chwilę do kuchni, mężczyzna... wyskoczył z balkonu. Na szczęście mieszkanie znajdowało się na parterze. Emeryt nie zdążył nawet założyć obuwia, uciekał przez osiedle z butami w ręku.

Po zdarzeniu mężczyźnie została trauma. Właścicielce mieszkania napisał jedynie SMS-a, że rezygnuje z pokoju. Kobieta próbowała jeszcze przekonać potencjalnego najemcę - zaoferowała mu obniżenie czynszu, a później spacer po osiedlu. Emeryt jednak już jej nie odpisał. Po tych przeżyciach postanowił zostać w rodzinnym domu aż do rozwodu.

Zobacz także: Pogoda na wakacje. Najnowsza prognoza z IMGW
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(352)
Ostry Bolek
4 miesiące temu
Nie darowal bym
Komentarz
4 miesiące temu
Bydgoszcz...
Aktywista
4 miesiące temu
Bydgoszcz i wszystko jasne.
Ktoś napewno
4 miesiące temu
Kurde no balkon na parterze
Komisja
4 miesiące temu
Dobrze, że to był parter to se chłopi a co najwyżej biodra połamał i pękł my kręgosłup, jak by to było 1 piętro to by nie przeżył.
Felek
4 miesiące temu
Ma facet bujną wyobraźnię na stare lata, szkoda gadać.
panicz
4 miesiące temu
Wielu pewnie chcialoby adres tej pani... Ktos wytlumaczy dlaczego uciekl ? Mogl dymnac i wyjsc...
palantolog
4 miesiące temu
Zorientował się, że to ustawka za którą stała jego żona. Rozwód był w trakcie . . . Albo, żeby nikogo nie obrazić, pani z mieszkaniem była bardzo(!) nie w jego typie.
Ooe
4 miesiące temu
Przypadkiem bie wymyśliliście sobie historyjki?
JoliGarcon
4 miesiące temu
Najemca to nie wynajmujący bajkopisarzu "dziennikarzy o"
Njn
4 miesiące temu
Kto wymysla te brednie? Chyba tłumacza to z niemieckiego..,
Kurew*** Uniw...
4 miesiące temu
Rydzyk na gościnnych występach w Brzydgoszczy
PM11
4 miesiące temu
Piszą że to ściema. Ale ja miałem kiedyś kolegę prowadzącego serwis telewizorów (jeździł do klientów i naprawiał na miejscu) i sam opowiadał o tym, że miewał takie niedwuznaczne sytuacje. Paniusia mu w staniku albo w przeźroczystym szlafroku otwarła drzwi. Nie podejrzewam go o konfabulacje.
Twój nick
4 miesiące temu
Trudno o lepszy kwaterunek, wikt, opierunek i inne usługi. Ja bym nie uciekał
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić