Prof. Horban wskazał granicę. Jeśli pęknie, wszystko zostanie zamknięte

Rząd zaostrzył ograniczenia, ale jeszcze nie zdecydowano się na najbardziej radykalne ruchy. Niewykluczone, że dojdzie do nich, jeśli dobowe przyrosty zakażeń będą utrzymywać się na wysokim poziomie. Granicę wskazał prof. Andrzej Horban, główny doradca rady medycznej przy premierze.

Na zdjęciu: prof. Andrzej Horbanprof. Andrzej Horban
Źródło zdjęć: © YouTube

Prof. Andrzej Horban podkreślił w "Rzeczpospolitej", że wzorem Niemiec można byłoby wprowadzić lockdown z godziną policyjną. "Ale wtedy hotelarze i przedstawiciele innych branż buntowaliby się jeszcze bardziej" - komentował główny doradca rady medycznej przy premierze Mateuszu Morawieckim.

Wszystko, co się zrobi, jest oceniane miesiąc czy dwa po tym zdarzeniu, kiedy już znamy jego skutki - kontynuował.

Koronawirus w Polsce. Wrócą obostrzenia z poprzedniej wiosny i Wielkanocy?

Ekspert był pytany również o to, czy jest zwolennikiem wprowadzenia całkowitego lockdownu.

Cel i sens podjętych bezprecedensowych działań jest jeden. Nie dopuścić do wielkiej liczby zgonów - tłumaczył.

Padło również pytanie o to, czy już zamykamy Polskę. Prof. Horban odpowiedział, że "jutro jeszcze nie, ale pojutrze może tak".

Granicą jest 30 tys. zakażeń dziennie w rozliczeniu tygodniowym. Trzy dni z rzędu po 30 tys. i system staje się niewydolny. Powinniśmy wtedy pilnie zastosować rozwiązania z poprzedniej wiosny i Wielkanocy - spostrzegł główny doradca rady medycznej przy premierze.
Wybrane dla Ciebie