Przeszedł symulację porwania. Później naprawdę został zakładnikiem

Amerykański misjonarz Kevin Rideout wrócił do rodziny po 10 miesiącach niewoli w Nigrze. Jak podaje serwis CBN News, wcześniej przeszedł szkolenie kryzysowe przygotowujące do pracy w rejonie wysokiego ryzyka, które obejmowało symulację porwania.

Kevin RideoutKevin Rideout
Źródło zdjęć: © YouTube
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Uzbrojeni napastnicy porwali Kevina Rideouta przed jego domem w Niamey.
  • Po uwolnieniu misjonarz spotkał się z prezydentem Donaldem Trumpem w Białym Domu.
  • Ze względu na poziom zagrożenia SIM USA wycofała amerykańskich misjonarzy z Nigru.

Rideout był pierwszym zakładnikiem w ponad 130-letniej historii organizacji SIM. Jak przekazał CBN News Randy Fairman, prezes SIM USA, po powrocie do Stanów Zjednoczonych misjonarz ponownie spotkał się z rodziną. Bliscy poprosili o prywatność, by móc dojść do siebie i odbudować więzi po 10 miesiącach jego niewoli.

Kevin i jego żona Krista pracowali w Nigrze przez 19 lat. Rideout był pilotem, a w październiku został uprowadzony przez uzbrojonych terrorystów przed swoim domem w Niamey, stolicy kraju. Jak podaje CBN News, w ostatnich latach Niger stał się jednym z miejsc aktywności ugrupowań terrorystycznych powiązanych z Al-Kaidą i tzw. Państwem Islamskim.


WIDEO
Terytorialsi z pomocą Ojcom Oblatom. Żołnierze usuwają szkody po pożarze Domu Pielgrzyma


Symulowane porwanie przed wyjazdem do Nigru

Przed rozpoczęciem pracy w rejonie wysokiego ryzyka Rideout przeszedł szkolenie kryzysowe. W jego trakcie został wybrany do symulacji porwania. Jak relacjonował Randy Fairman, uczestnikowi zakładano worek na głowę i wyprowadzano go z grupy, by mógł doświadczyć części emocji i myśli towarzyszących uprowadzeniu oraz wcześniej zastanowić się, jak zareagowałby w takiej sytuacji.

To pomaga ludziom doświadczyć części emocji i myśli, które mogą pojawić się podczas uprowadzenia, oraz wcześniej zastanowić się, jak zareagują, jeśli rzeczywiście znajdą się w takiej sytuacji – wyjaśnił Fairman w rozmowie z CBN News.

Prezes SIM USA dodał, że z jego obserwacji wynika, iż Rideout dobrze odnajduje się po odzyskaniu wolności i radzi sobie z doświadczeniami z okresu niewoli.

SIM USA wycofała misjonarzy z kraju

Ze względu na wzrost zagrożenia w Nigrze SIM USA wycofało z kraju amerykańskich misjonarzy. Fairman podkreślił jednak, że potrzeby nadal są duże, a chęć niesienia pomocy pozostaje silna. SIM International ma obecnie około 2 tys. misjonarzy działających na całym świecie.

Historia SIM sięga 1893 r., kiedy organizacja działała jeszcze jako Sudan Interior Mission. Jej trzej założyciele wyruszyli w głąb Afryki, a dwóch z nich zmarło już w pierwszym roku działalności. Obecnie SIM szuka także alternatywnych sposobów pracy w krajach, w których ewangelizacja i zakładanie kościołów są nielegalne, a działalność organizacji misyjnych jest zakazana.

Wybrane dla Ciebie