Incydent miał miejsce 14 września. Ktoś zauważył mężczyznę, który wskoczył do Odry.
Dzisiaj o godz. 7:14 ratownicy dyżurni Wodnej Służby Ratowniczej otrzymali zgłoszenie od Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu oraz Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu o mężczyźnie, który miał płynąć Odrą spod Urzędu Wojewódzkiego na drugi brzeg rzeki - poinformowano w komunikacie na Facebooku.
Informacja postawiła służby na nogi. Rozpoczęto sprawdzanie terenu, ale nikogo znaleziono.
Finał interwencji
Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Okazało się, że mężczyzna samodzielnie wydostał się na brzeg.
Po sprawdzeniu monitoringu potwierdzono, że mężczyzna wyszedł na brzeg o godz. 7:14 i oddalił się z miejsca zdarzenia. Działania zakończono - przekazała Wodna Służba Ratownicza.
Służby przypominają, że pływanie w Odrze jest zabronione.
Szczególnie niebezpieczne jest pływanie w centrum miasta, gdzie przebiega ruchliwy szlak żeglugowy. Sternik jednostki pływającej może nie zauważyć osoby znajdującej się w wodzie, której głowa wystaje zaledwie kilka centymetrów nad powierzchnię. W takiej sytuacji reakcja może być zbyt późna, a konsekwencje tragiczne - przypomniano w komunikacie.
- Odra to nie kąpielisko. Silny nurt, głębokość, obiekty pod wodą i ruch jednostek pływających stanowią realne zagrożenie dla życia i zdrowia - czytamy.