Jessika J. zaginęła w poniedziałek, 13 lipca. Po dwóch dniach poszukiwań policja poinformowała o znalezieniu zwłok - ciało odkryto w stawie, nieopodal miejsca zamieszkania 24-latki.
Jak dowiedziała się "Gazeta Wrocławska", biegli z Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu przeprowadzili sekcję zwłok w piątek, 17 lipca.
Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że przyczyną zgonu kobiety jest utonięcie. Dotychczas zgromadzone dowody nie wskazują na udział osób trzecich - powiedział "Gazecie Wrocławskiej" Jakub Dłubacz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Teraz śledczy przeanalizują zebrany materiał dowodowy i przesłuchają świadków. Jak informowaliśmy już wcześniej, zlecono zabezpieczenie wszelkich zapisów monitoringu, między innymi z prywatnych posesji, by ustalić, co wydarzyło się feralnego dnia. Okoliczności śmierci 24-latki wyjaśnia Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Fabrycznej.
Tragiczny finał poszukiwań
Przypomnijmy - bliscy Jessiki J. przekazali, że kontakt z urwał się w poniedziałek, 13 lipca, ok. godz. 21. Młoda kobieta wróciła wówczas do swojego mieszkania we Wrocławiu. Nie wiadomo, co wydarzyło się potem - 24-latka przepadła bez wieści. Policja rozpoczęła poszukiwania, które miały tragiczny finał.
Ciało znaleziono w zbiorniku wodnym. Jak podała Wodna Służba Ratownicza, ratownicy zostali włączeni do poszukiwań około godz. 22.00 we wtorek (14 lipca) wieczorem. - Przy użyciu sonaru AquaEye wytypowano obiekt znajdujący się pod wodą. Następnie, przed godz. 2:00 w nocy, z dna zbiornika wydobyto ciało kobiety - przekazała WSR.
Zaledwie kilka dni wcześniej Jessika J. wystąpiła na wybiegu podczas wrocławskiego tygodnia mody.