Chwilę później funkcjonariusze podchodzą do niego i zaczyna się rozmowa, która od pierwszych sekund ma dość niecodzienny przebieg. – Co pan tam sączy? Pokaże pan butelkę, czy to woda? – pytają, próbując ustalić, co znajduje się w butelce. Odpowiedzi mężczyzny są wymijające. – Woda ognista – żartuje policjantka.
Z każdym kolejnym wymienionym zdaniem robi się coraz ciekawiej. Padają konkretne pytania, pojawiają się też sugestie dotyczące mandatu i konsekwencji. Mężczyzna nie pozostaje jednak bierny – odpowiada, komentuje i wchodzi w dialog z policjantami, co tylko podkręca atmosferę całej interwencji. – Trzeba iść do domu i w domu sobie... – konkluduje.
Jak zakończy się ta z pozoru prosta kontrola? Zobacz fragment serialu dokumentalnego "Policjanci z sąsiedztwa". Całość można oglądać w Telewizji WP.