Szok na cmentarzu. Ludzkie szczątki tuż przy grobie. Tak to tłumaczą
Do niecodziennej sytuacji doszło na cmentarzu przy ul. Witkowskiej w Gnieźnie, gdzie rodzina podczas wiosennego porządkowania grobu natrafiła na fragmenty ludzkich kości oraz części ubrania i butów. Sprawę szczegółowo opisuje portal epoznan.pl, podkreślając, że cała sytuacja miała swój początek jeszcze w grudniu poprzedniego roku.
Najważniejsze informacje
- Na cmentarzu w Gnieźnie rodzina znalazła ludzkie kości podczas sprzątania grobu.
- Szczątki należały do osoby wcześniej pochowanej w tym samym miejscu.
- Policja prowadzi postępowanie, badane są też przepisy dotyczące ponownego wykorzystania grobów.
Ludzkie szczątki odkryte podczas porządków na cmentarzu
Okazuje się, że pod koniec grudnia w tym miejscu pochowano zmarłego mieszkańca Gniezna. Portal epoznan.pl podaje, iż pochówku dokonano na miejscu grobu wyznaczonego do likwidacji ze względu na brak przedłużenia opłaty.
Według rejestru wcześniej w tym grobie spoczywała kobieta zmarła w 1984 r. Kiedy rodzina mężczyzny zorganizowała rutynowe sprzątanie po zimie i wyrównywała ziemię, natknęła się na szczątki poprzedniej osoby. Odkrycie wstrząsnęło bliskimi, którzy natychmiast zawiadomili policję o znalezisku.
Regulacje dotyczące ponownego pochówku
Administrator cmentarza, Przemysław Piechocki, w rozmowie z TVP3 Poznań wyjaśnił, że według obowiązujących przepisów w jednym miejscu pochówku może spoczywać nawet kilkanaście osób.
Jedyne, co jest niezgodne z prawem, to rozkopanie mogiły przez tę rodzinę. Na to musi być zgoda zarządu i Sanepidu - powiedział administrator, tłumacząc, że ekshumacja szczątków nie jest wymagana przy ponownym użytkowaniu grobu po 20 latach, jeśli opłata nie została przedłużona.
Policja rozpoczęła już czynności wyjaśniające na miejscu zdarzenia, a znalezione szczątki zostały zabezpieczone do szczegółowych badań antropologicznych.
Trwa postępowanie w sprawie możliwego naruszenia prawa
Obecnie prowadzone jest postępowanie dotyczące możliwego zbezczeszczenia zwłok. Funkcjonariusze mają ustalić, czy doszło do naruszenia przepisów cmentarnych lub innych wykroczeń. Ta sprawa wzbudziła jednocześnie szok i zainteresowanie wśród mieszkańców regionu.