Łukasz Maziewski
Łukasz Maziewski| 
aktualizacja 

Putin pręży muskuły na Bałtyku. Szwecja się zbroi w obawie przed Rosją

832

Skandynawia była w ostatnich dniach obiektem niepokojących działań. Nad szwedzkimi elektrowniami jądrowymi pojawiły się niezidentyfikowane drony. Na Bałtyk wypłynęły rosyjskie okręty desantowe, a Szwedzi wysłali na Gotlandię dodatkowe wojska.

Putin pręży muskuły na Bałtyku. Szwecja się zbroi w obawie przed Rosją
Szwedzkie wojska na Gotlandii Dostawca: PAP/EPA. Karl Melander ( )

Niespokojnie w Szwecji. Nad elektrownią atomową w Forsmark pojawił się kilka dni temu duży, niezidentyfikowany dron. Szwedzka policja otrzymała doniesienie o "bezzałogowcu" nad elektrownią Forsmark. Drony zaobserwowano też nad elektrownią atomową Ringhals. Do Frosmark wysłano duże siły policyjne i śmigłowce.

Szwedzi zaczęli wzmacniać swoje siły wojskowe na Gotlandii. Na wyspę trafiły pododdziały reagowania kryzysowego. Port w Visby chroniły czołgi, do miasta wysłano uzbrojone patrole.

Trwa ładowanie wpisu:twitter

Analitycy i eksperci wiążą te ruchy z wypłynięciem na Bałtyk grupy wojskowych okrętów bojowych Rosji. Chodzi o okręty desantowe projektu 775, określane jako "Ropucha". To jednostki przystosowane do wysadzania desantu, np. piechoty morskiej. Mogą być też wyposażone w pociski przeciwlotnicze. Okręty wyszły jednak z Bałtyku.

Trwa ładowanie wpisu:twitter

Takie działania wymusiły reakcję Szwedów. Wysłali oni m.in. swój samolot rozpoznania powietrznego w rejon, gdzie zaobserwowany został inny zespół rosyjskich okrętów. Dla odmiany — służących budowie podmorskich rurociągów. Co ciekawe, zespół ten pojawił się bardzo daleko od rejonu, w którym trwa budowa rurociągu Nord Stream II.

Trwa ładowanie wpisu:twitter

Zareagowało również NATO. Na duńskiej wyspie Bornholm pojawił się m.in. holenderski okręt amfibijny "Rotterdam".

Trwa ładowanie wpisu:twitter

Bać się, bić czy... ignorować?

Rodzą się pytania o bezpieczeństwo Europy i Polski. Także w kontekście wciąż aktualnego zagrożenia Ukrainy ze strony Rosji. Może to mieć też związek z prowokacyjnymi wypowiedziami Rosji, odnoszącymi się do możliwości rozszerzenia NATO o Szwecję i Finlandię. Szef rosyjskiego MSZ, Siergiej Ławrow, wypowiadał się w tonie wskazującym na dużą niechęć Rosji do rozszerzenia Sojuszu Atlantyckiego o te państwa.

Nastroje tonuje były oficer polskiego wywiadu, Vincent Severski.

Nic nowego. Jak co roku. Wzmocnienie nastrojów i budżetu. Potwór z Loch Ness, czyli rosyjskie okręty podwodne - mówi o2.pl Severski.

Severski przekonuje, by nie ekscytować się działaniami po obu stronach. Rosjanie, jak mówi, nie rzucą się nagle na Szwecję i Finlandię, bo to mogłoby oznaczać wybuch wojny w Europie. Dodaje również, że działania te są obliczone na rosyjski użytek wewnętrzny, na napędzenie działań przemysłu wojskowego i medialno-polityczne uzasadnienie ostrej retoryki i działań wobec Europy.

To element budowania napięcia przez Rosję. Prężą muskuły. To powtarzalna taktyka - dodaje z kolei Piotr Żochowski, analityk bezpieczeństwa z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Zobacz także: Niepokojące doniesienia ws. Rosji. Generał alarmuje

Ze słów obu wynika, że o obecnych działaniach należy myśleć raczej pod kątem demonstracji. Jednak nie powinno się ich ignorować, a uważnie przyglądać i monitorować rosyjską aktywność.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić