Naukowcy myśleli, że to błąd. Niepokojące wyniki analizy miodu

Nowe badania ujawniają, że ślady opadu radioaktywnego z prób jądrowych w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych nadal można znaleźć w amerykańskim miodzie.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Pixabay

Zaskakujące odkrycie w USA. Pochodzący stamtąd miód jest skażony - wciąż zawiera ślady opadu radioaktywnego z prób jądrowych sprzed dziesięcioleci.

Pokłosie prób jądrowych

Był okres, w którym testowaliśmy setki broni jądrowej w atmosferze - wyjaśnił w zeszłym roku główny badacz Jim Kaste, geochemik środowiskowy z uniwersytetu William & Mary w Wirginii.

Minęło pół wieku po zakończeniu międzynarodowych testów bombowych. Zidentyfikowany izotop radioaktywny, cez-137, spada poniżej poziomów uważanych za szkodliwe. Zmierzone ilości podkreślają jednak utrzymującą się trwałość zanieczyszczeń środowiska.

Przypadkowe odkrycie

Jim Kaste chciał zademonstrować swojej klasie, w jaki sposób zanieczyszczenia radioaktywne z połowy XX wieku nadal utrzymywały się w środowisku. Poprosił więc swoich uczniów, aby przywieźli lokalną żywność z dowolnego miejsca, w którym spędzali wakacje.

Zgodnie z oczekiwaniami, różne próbki owoców czy orzechów ujawniły bardzo słabe ślady cezu-137 podczas pomiaru detektorem gamma. Ale nawet Kaste nie był przygotowany na to, co się stało, gdy przeprowadził ten sam test ze słojem miodu z targu rolniczego w Północnej Karolinie.

Takiego obrotu spraw nikt się nie spodziewał. Urządzenie pokazywało 100-krotność ilości pierwiastka w miodzie w stosunku do innych próbek.

Zmierzyłem to ponownie, ponieważ myślałem, że coś się stało z pojemnikiem lub mój detektor zwariował - mówi Kaste.

Naukowiec postanowił działać. Aby dowiedzieć się, dlaczego miód zarejestrował tak wysokie poziomy cezu-137, Kaste i jego zespół (w tym jeden z jego uczniów, Paul Volante) rozpoczęli testowanie próbek lokalnie produkowanego surowego, czystego i niefiltrowanego miodu z rynków i pszczelarzy we wschodnich Stanach Zjednoczonych.

Wyniki były zaskakujące. Spośród 122 przebadanych próbek miodu 68 wykazało wykrywalne ślady radioaktywnego izotopu - pozostałość po atmosferycznych próbach jądrowych przeprowadzonych przez Stany Zjednoczone, ZSRR i inne kraje w okresie Zimnej Wojny.

Testy przeprowadzano w różnych częściach świata, to fakt. Nie wszystkie badania były jednak takie same.

Pojedyncza bomba rosyjska, bomba carska, była ponad 50 razy silniejsza niż wszystkie testy w Nevadzie i Nowym Meksyku razem wzięte - mówi naukowiec.

Nie istnieje sposób, aby dowiedzieć się, która z tych eksplozji spowodowała opad, który nadal można znaleźć w amerykańskiej żywności. Można jednak wyjaśnić, w jaki sposób izotop mógłby się tak daleko i szeroko rozproszyć.

Wiele detonacji w powietrzu było tak silnych, że dziesiątki radioaktywnych produktów rozszczepienia zostały wstrzyknięte do stratosfery i rozprowadzone po całym świecie z czasem półtrwania [około] jednego roku przed osadzeniem, głównie przez opady deszczu - wyjaśniają Kaste i inni naukowcy w nowym badaniu.

Skąd więc tak duża ilość izotopu w miodzie z USA? Okazało się, że miody o najwyższych poziomach pochodzą raczej z miejsc w USA, gdzie gleba ma niski poziom potasu, który rośliny wchłaniają jako źródło składników odżywczych, napędzających szereg procesów metabolicznych.

Potas i cez mają wiele podobieństw atomowych. Kiedy rośliny w glebie ubogiej w potas nie są w stanie uzyskać wystarczających poziomów preferowanego składnika odżywczego, wchłaniają cez.

W rezultacie izotop trafia do nektaru roślinnego. Ten następnie trafia do pszczół, które z kolei zwiększają stężenie cezu-137 podczas produkcji miodu. W konsekwencji skażony miód trafia na stoły w USA.

Naukowcy jednak uspokajają. Żaden z poziomów cezu-137 wykrywanych obecnie w miodzie nie jest uważany za szkodliwy dla ludzi, spadając poniżej progu radioaktywności 50-100 bekereli na kilogram.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Jeffrey Epstein został zamordowany? Jego brat stawia sprawę jasno
Jeffrey Epstein został zamordowany? Jego brat stawia sprawę jasno
Dobre wieści z Lasów Janowskich. Stado żubrów znów się powiększyło
Dobre wieści z Lasów Janowskich. Stado żubrów znów się powiększyło
Okrucieństwo Rosjan. Polka była świadkiem. "Obudził mnie wybuch"
Okrucieństwo Rosjan. Polka była świadkiem. "Obudził mnie wybuch"
Niemiecki minister obrony o relacjach Trump–Putin. Witał go "jak kumpla"
Niemiecki minister obrony o relacjach Trump–Putin. Witał go "jak kumpla"
Będą kontrole i mandaty. Leśnicy reagują
Będą kontrole i mandaty. Leśnicy reagują
Kiedy sadzić cebulę dymkę? Nie przegap terminu
Kiedy sadzić cebulę dymkę? Nie przegap terminu
Paraliż. Droga S6 została zalana
Paraliż. Droga S6 została zalana
Prezydent Finlandii o porażce Rosji. Przegrała nie tylko strategicznie
Prezydent Finlandii o porażce Rosji. Przegrała nie tylko strategicznie
Pyton utknął w zmywarce. Akcja trwała godzinę
Pyton utknął w zmywarce. Akcja trwała godzinę
16 tys. zł bez znajomości języka. Chcą Polaków do pracy
16 tys. zł bez znajomości języka. Chcą Polaków do pracy
Nie stawił się na wezwanie. Francja zaostrza ton wobec ambasadora USA
Nie stawił się na wezwanie. Francja zaostrza ton wobec ambasadora USA
Skandaliczne nagranie. Tak potraktowali policję w Nowym Jorku
Skandaliczne nagranie. Tak potraktowali policję w Nowym Jorku