Ręcznik w oknie uruchomił lawinę podejrzeń. Na miejscu pojawili się policjanci
Szczególną uwagę pracowników ośrodka zwrócił jeden szczegół — młoda mieszkanka ośrodka wywiesiła przez okno ręcznik. Według personelu był to wyraźny sygnał dla osoby z zewnątrz, wskazujący dokładne miejsce dostarczenia "paczki". To tylko podsyciło podejrzenia, że sprawa może mieć drugie dno.
Na miejsce przyjechali policjanci, którzy postanowili dokładnie przyjrzeć się sprawie. Choć pracownicy ośrodka byli przekonani o przestępczym charakterze zdarzenia, funkcjonariusze podeszli do sytuacji z większym dystansem. Jeden z nich nie krył, że widzi w tej historii również bardziej… romantyczny wątek.
Może to był list miłosny. Napisał i chciał przekazać tak romantycznie – stwierdził z uśmiechem.
Policjanci zdecydowali się porozmawiać z dziewczyną, by wyjaśnić, co tak naprawdę wydarzyło się tamtego wieczoru. Czy była to sprytna próba przemytu, czy może gest rodem z bajki? Co z całą sprawą wspólnego ma Roszpunka? Przekonajcie się oglądając fragment "Policjantów z sąsiedztwa". Zobacz więcej w Telewizji WP.