Co jakiś czas pojawiają się sygnały o niekulturalnych zachowaniach podróżujących pociągami. Tym razem z bulwersującą sytuacją zetknęła się pani Kinga.
Czytelniczka o2.pl podróżowała pociągiem relacji Olsztyn-Warszawa. Wybrała wagon ciszy, licząc na w pełni komfortowy przejazd. W pewnym momencie jednak aż przetarła oczy ze zdumienia.
Pani zdjęła sobie buciki i postanowiła powietrzyć stopy. Na szczęście zdjęła je z siedzenia, gdy na kolejnej stacji ludzie się dosiedli, ale niesmak pozostał - zaznaczyła pani Kinga.
Na dowód pokazała zdjęcie z pociągu, na którym widać stopy położone na siedzeniu.
O tym nie zapominaj w pociągu
Wspólna przestrzeń wymaga od pasażerów odrobiny wyczucia i szacunku dla innych. Zdejmowanie butów, zwłaszcza gdy stopy trafiają na siedzenie, może być dla jednej osoby sposobem na chwilę odpoczynku, ale dla pozostałych pasażerów - źródłem dyskomfortu.
Podstawowe zasady są właściwie proste: nie zajmujemy kilku miejsc, nie kładziemy nóg na siedzeniach, pilnujemy poziomu głośności rozmów i muzyki, a po sobie zostawiamy porządek.
W wagonie ciszy warto również pamiętać, że jego nazwa nie jest przypadkowa - inni pasażerowie wybierają go właśnie po to, by podróżować w spokojniejszych warunkach.