Represje wobec Tatarów krymskich. Już nie pokazowe, ale systemowe
Sytuacja narodu Tatarów krymskich to jeden z najbardziej tragicznych aspektów rosyjskiej okupacji półwyspu; są oni poddawani represjom, które od czasu aneksji zmieniły charakter z pokazowego na systemowy — powiedziała Polskiej Agencji Prasowej Ołha Kyryszko.
Najważniejsze informacje
- Władze Ukrainy mówią o przejściu od pokazowych prześladowań do systemowych represji na Krymie.
- Po 2022 r. półwysep stał się "laboratorium" metod okupacyjnych, w tym przymusowej mobilizacji.
- Według Kijowa setki Tatarów krymskich otrzymały wieloletnie wyroki, a edukacja służy rusyfikacji.
W rozmowie z PAP Ołha Kyryszko przedstawicielka prezydenta Ukrainy w Autonomicznej Republice Krymu opisała narastające represje wobec Tatarów krymskich. Zwróciła uwagę, że od aneksji w 2014 r. struktura kontroli ewoluowała od działań pokazowych do mechanizmów obejmujących prawo, aparat siłowy, informację i demografię. Wskazała też, że 26 lutego Ukraina obchodzi Dzień Oporu wobec Rosyjskiej Okupacji Krymu, przypominając o początku zajęcia półwyspu przez tzw. zielonych ludzików.
Według Kyryszko, po pełnoskalowym ataku Rosji w 2022 r. Krym stał się przyczółkiem agresji i "laboratorium" metod stosowanych następnie w okupowanych częściach obwodów chersońskiego i zaporoskiego. Głównym narzędziem nacisku mają być sprawy karne o "terroryzm", "ekstremizm", "zdradę stanu" i "szpiegostwo". Jako przykład podała sprawę 31-letniego Kyryła Kostygowa, któremu za przekazanie ok. 2 tys. rubli ukraińskim organizacjom charytatywnym grozi od 12 do 20 lat więzienia. Zaznaczyła, że nawet proukraińskie wpisy w mediach społecznościowych mogą skutkować postępowaniem.
USA powstrzymają Rosję? "Trump będzie chciał sprzedać problem Ukrainy"
Demografia, pobór i wymiar kar
Przedstawicielka prezydenta Ukrainy mówi, że władze okupacyjne zmieniają strukturę ludności półwyspu, sprzyjając osiedlaniu osób z Rosji i wypychaniu rdzennych mieszkańców. Według jej wyliczeń liczba ludności wzrosła z ok. 2,3 mln do ok. 2,6 mln dzięki przesiedleniom. W latach 2015–2025 miało odbyć się 22 kampanie poborowe, a co najmniej 53 tys. osób zostało nielegalnie wcielonych do armii; od 2026 r. obowiązuje całoroczny pobór. Ponad 30 proc. skazanych za unikanie służby to Tatarzy krymscy.
Kyryszko twierdzi, że setki Tatarów krymskich usłyszały wyroki od 10 do 24 lat za udział w zgromadzeniach religijnych lub posiadanie zakazanych książek. Wskazała też na powszechne kary administracyjne, zakazy wyjazdu, konfiskaty mienia i zwolnienia z pracy.
Po lutym 2022 r. masowo stosuje się (kary za)"'dyskredytowanie armii" – komentarze w portalach społecznościowych, prywatną korespondencję, wypowiedzi ustne na podstawie donosów - powiedziała w rozmowie z PAP.
Edukacja i indoktrynacja młodzieży
W ocenie Kyryszko okupacja podporządkowała system oświaty celowi zatarcia tożsamości Tatarów krymskich. Zastosowanie rosyjskich standardów i zmian programowych oraz wycofanie podręczników miało niemal wyeliminować język krymskotatarski z edukacji. Dodatkowym zagrożeniem jest militaryzacja nieletnich: według danych cytowanych przez urzędniczkę, rosyjska Junarmia objęła ponad 32 tys. dzieci, a w szkołach wprowadzono obowiązkowe "wychowanie wojskowo-patriotyczne". Jej szacunki mówią o ok. pół miliona dzieci i studentów pod stałym wpływem propagandy.
Co dalej z Krymem?
Kyryszko podkreśliła, że zachowanie wielonarodowego charakteru Krymu będzie możliwe tylko po przywróceniu ukraińskiej suwerenności nad półwyspem. - Dwanaście lat rusyfikacji i prześladowań wymaga systemowego przeciwdziałania: od ochrony języków rdzennych narodów po wsparcie młodzieży i integrację kulturową półwyspu — zaznaczyła. Dodała, że państwo już przygotowuje strategie dla równoprawnej koegzystencji narodów oraz prowadzi projekt nadawania ukraińskich dokumentów i obywatelstwa osobom z Krymu, które ich nie miały lub zostały ich pozbawione.
Źródło: PAP