Nerwowe ruchy w rosyjskiej armii. "Widoczny poziom niepewności"

- Na Kremlu widoczny jest poziom niepewności związany z ukraińskimi operacjami dywersyjnymi i atakami na Krym - mówi o2.pl dr Martinas Malužinas. Ekspert ds. Rosji i Ukrainy komentuje tym samym nerwowe ruchy w rosyjskiej armii. Dowódcy zdecydowali, że okupowany Krym będą chronić jednostki specjalne.

Krym gra istotną rolę dla Putina - mówi dr Martinas MaluzinasKrym gra istotną rolę dla Putina - mówi dr Martinas Maluzinas
Źródło zdjęć: © PAP, Politechnika Koszalińska
Marcin Lewicki

Ukraińskie media dotarły do informacji, że Rosjanie przegrupowują swoje wojska. Na Krym przekierowano dwie elitarne jednostki rosyjskie, które jeszcze nie tak dawno działały na froncie wojennym.

Według portalu Ukrinform, jednostki te będą bronić okupowanego Krymu przed ukraińskimi bezzałogowymi statkami powietrznymi. Mają też szkolić stacjonujące na półwyspie grupy wojskowe, które od dawna nie potrafią poradzić sobie z atakami Ukrainy.

Z czego wynika taki nerwowy ruch w rosyjskiej armii? Dr Martinas Malužinas, ekspert ds. Rosji i Ukrainy z Politechniki Koszalińskiej wyjaśnia w rozmowie z o2.pl, że Krym stanowi niezwykle istotny punkt dla zapewnienia odpowiedniego zaplecza armii Rosji. Półwysep jest więc dla Kremla kluczowy.

Na Kremlu widoczny jest poziom niepewności związany z ukraińskimi operacjami dywersyjnymi i atakami na Krym. Uderzenia te osłabiają zaplecze techniczne i logistyczne, a przede wszystkim wpływają na funkcjonowanie baz rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Rosja poszukuje środków, które pozwolą jej nie tylko utrzymać Krym, lecz także zapewnić jego sprawne funkcjonowanie militarne - kluczowe dla realizacji strategicznego celu, jakim pozostaje pełna kontrola nad obwodem zaporoskim - tłumaczy w rozmowie z o2.pl dr Malužinas.

Działania dowódców rosyjskiej armii nie są zdaniem eksperta przypadkowe. W opinii politologa "Rosja na bieżąco monitoruje sytuację międzynarodową i dostosowuje swoje działania do aktualnego stanu militarnego oraz politycznego". Malužinas wskazuje też, że ataki ukraińskie podważają siłę Federacji Rosyjskiej i samego Putina.

Rosja prowadzi przegrupowanie wojsk w taki sposób, aby elastycznie reagować na zmiany na froncie oraz na arenie dyplomatycznej. Krym pozostaje dla Władimira Putina kluczowym punktem – zarówno z perspektywy prestiżu politycznego, jak i znaczenia operacyjnego w prowadzeniu ataków na Ukrainę oraz utrzymaniu kontroli nad Donbasem. Ukraińskie uderzenia w infrastrukturę na Krymie utrudniają rosyjskie działania, osłabiają zaplecze logistyczne i techniczne, a także podważają poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców półwyspu, co negatywnie wpływa na ich postrzeganie rosyjskiej administracji i sensu przynależności do Federacji Rosyjskiej - zauważa ekspert ds. systemów politycznych w Rosji i Ukrainie.

Jednocześnie dr Martinas Malužinas podkreśla, że utrzymanie aktualnego statusu Krymu i jego bezpieczeństwa to dla Władimira Putina istotny element propagandowy, a także czynnik w ewentualnych negocjacjach pokojowych.

Kwestia Donbasu i Krymu ma kluczowe znaczenie w kontekście ewentualnych negocjacji pokojowych. Istotnym czynnikiem jest również zbliżający się 9 maja – rosyjski Dzień Zwycięstwa. Dla Putina i zaplecza politycznego skupionego wokół partii Jedna Rosja ważne jest zaprezentowanie społeczeństwu sukcesów wojennych, bądź przynajmniej utrzymania kontroli nad dotychczas okupowanymi terytoriami - wyjaśnia o2.pl litewski naukowiec.

Malužinas zaznacza, że "tylko w ten sposób Putin może podtrzymywać swoją pozycję władzy", a "rosyjska polityka zagraniczna od lat podporządkowana jest polityce wewnętrznej - służy kontroli społeczeństwa, elit i zasobów państwa".

Wojna pełni funkcję narzędzia legitymizacji reżimu, jego decyzji oraz zastępczego tematu w obliczu pogarszającej się sytuacji gospodarczej Rosji. To istotne również z punktu widzenia wyborów do Dumy Państwowej zaplanowanych na 2026 rok i zaplecza politycznego Władimira Putina - mówi o2.pl dr Martinas Malužinas.

Ekspert z Katedry Studiów Regionalnych i Europejskich Wydziału Humanistycznego Politechniki Koszalińskiej uważa też, że Rosjanie będą dążyć do zwiększenia naboru do armii. Władimir Putin wydał rozkaz, aby stworzyć nowe, duże dywizje przeznaczone do działań na froncie, a to z kolei oznacza rozpoczęcie formowania kolejnych rezerw. W ten sposób można "odciążyć" jednostki specjalne.

Jednostki specjalne mogą zostać częściowo wycofane z linii walki i skierowane do ochrony kluczowych punktów strategicznych. Dotyczy to przede wszystkim Donbasu, Krymu oraz okupowanej części obwodu zaporoskiego. Działania te mają na celu wzmocnienie pozycji negocjacyjnej Kremla w ewentualnym procesie mediacyjnym między Rosją a Ukrainą, w który - według zapowiedzi - może zaangażować się administracja Donalda Trumpa - zaznacza dr Malužinas.

Jakie cele stawia sobie rosyjska armia w 2026 roku? Tu dr Martinas Malužinas nie ma wątpliwości, że Kreml chce jak najszybciej rozpocząć ofensywę na południu Ukrainy. Tu Krym również gra znaczącą rolę i dlatego Ukraina stara się zintensyfikować swoje działania wymierzone w półwysep.

Rosjanie poszukują nowych rozwiązań taktycznych i dążą do ekspansji na teren obwodu zaporoskiego. Krym ma pełnić rolę zaplecza operacyjnego dla działań w Donbasie i na południu Ukrainy, ułatwiając prowadzenie ofensywy. Stąd intensyfikacja działań Ukrainy wymierzonych w półwysep. Kreml chce działać szybko, zanim Ukraina otrzyma kolejne znaczące wsparcie finansowe - zarówno ze strony USA, jak i Unii Europejskiej, która planuje uruchomienie pierwszej transzy pożyczki w wysokości 90 mld euro. Po tym momencie prowadzenie rosyjskich działań ofensywnych może stać się znacznie trudniejsze - zaznacza dr Martinas Malužinas w rozmowie z o2.pl.

Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl

Wybrane dla Ciebie
Magdalena Środa krytykuje wywiady w TVN24. Zwróciła uwagę Kajdanowiczowi
Magdalena Środa krytykuje wywiady w TVN24. Zwróciła uwagę Kajdanowiczowi
Japonia wspomina 11 marca 2011 roku. Bilans ofiar wciąż otwarty
Japonia wspomina 11 marca 2011 roku. Bilans ofiar wciąż otwarty
Para nagrana w sklepie. To nie przypadek, że szuka ich policja
Para nagrana w sklepie. To nie przypadek, że szuka ich policja
Nie wyrzucaj obierek z cebuli. Wykorzystaj je już teraz w ogrodzie
Nie wyrzucaj obierek z cebuli. Wykorzystaj je już teraz w ogrodzie
Radiowóz był naprzeciwko. Brak słów na zachowanie tej kobiety
Radiowóz był naprzeciwko. Brak słów na zachowanie tej kobiety
Ukraina wyparła Rosję. Ujawnili szczegóły operacji
Ukraina wyparła Rosję. Ujawnili szczegóły operacji
Kradzież auta Donalda Tuska. Prokuratura dokłada kolejne zarzuty
Kradzież auta Donalda Tuska. Prokuratura dokłada kolejne zarzuty
Rekord na aukcji. Dzieło Mitoraja sprzedane za ponad 2 mln zł
Rekord na aukcji. Dzieło Mitoraja sprzedane za ponad 2 mln zł
Rosja wspierała Iran? Szybko odpowiedziała USA
Rosja wspierała Iran? Szybko odpowiedziała USA
KAS przejęła ponad 160 tys. podróbek. Wartość towaru to prawie 6,5 mln zł
KAS przejęła ponad 160 tys. podróbek. Wartość towaru to prawie 6,5 mln zł
Kiedy siać łąkę kwietną? Pilnuj terminu, a zakwitnie jeszcze w tym roku
Kiedy siać łąkę kwietną? Pilnuj terminu, a zakwitnie jeszcze w tym roku
Iran zaminował Cieśninę Ormuz? Tego Amerykanie się nie spodziewali
Iran zaminował Cieśninę Ormuz? Tego Amerykanie się nie spodziewali
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2