Rok służyli razem. Kolega Grzegorza Borysa z wojska przerywa milczenie

Policja wciąż poszukuje Grzegorza Borysa, który najprawdopodobniej zamordował sześcioletniego synka. Teraz głos na temat domniemanego zabójcy zabrał Łukasz, który z poszukiwanym 44-latkiem przez rok służył w wojsku.

Grzegorz BorysGrzegorz Borys
Źródło zdjęć: © Policja

Z Grzegorzem Borysem Łukasz miał okazję się poznać w 2017 roku. Przez rok służyli razem w jednym pododdziale w wojsku w Gdyni.

Jak się te sześć lat temu zapoznaliśmy, byłem w szoku. Myślałem, że jest dużo młodszy. Jego zachowanie nie przystawało do wieku. A miał wtedy około 38 lat. Zachowywał się, powiedziałbym, dość infantylnie. Nie był bystrzakiem. I miał specyficzny uśmiech, jakby dziwnie przyklejony do jego twarzy - powiedział były żołnierz w rozmowie z Interią.

Nie ukrywał, że jedna rzecz początkowo była dla niego dość dziwna. - Borys służył już jakiś czas, a nadal miał stopień szeregowego. To mnie na początku zastanawiało - dodał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Incydent na polsko-białoruskiej granicy. Ranny imigrant ściągnięty zza płotu

Stwierdził też, że Grzegorza Borysa w ogóle nie obchodziła opinia dowódców. Miał słabo wykonywać swoje obowiązki, mimo wieloletniego doświadczenia.

Takie osoby w wojsku są rugane. Kiedy mi się zdarzyło zrobić coś źle, bardzo to przeżywałem i wyciągałem wnioski. Miałem wrażenie, że po Borysie to spływało. Tak jakby do tych krzyków już się przyzwyczaił - kontynuował.

Grzegorz Borys "nie wydawał się osobą groźną"

Były żołnierz ujawnił też, że "w życiu by nie pomyślał, że [Borys] może kogoś skrzywdzić". - Tym bardziej w taki sposób, kogoś bliskiego. Nigdy nie wydawał mi się być osobą groźną - zaznaczył.

W trakcie rozmowy z Interią stwierdził, że zaskoczyły go doniesienia medialne nt. Grzegorza Borysa. Chodzi o ostrzeżenia, że może być uzbrojony i że zabrał ze sobą sprzęt do survivalu.

To też mnie zaskoczyło. Te sześć lat temu na pewno nie był typem komandosa. Nie zapamiętałem go tak. Wtedy był średniakiem, jeśli chodzi o sprawność fizyczną, nawet powiedziałbym, że był poniżej średniej - podsumował.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Tragedia w Hiszpanii. Sześciolatka straciła rodzinę
Tragedia w Hiszpanii. Sześciolatka straciła rodzinę
Tragiczny wypadek w Niemczech. Polacy walczą o życie
Tragiczny wypadek w Niemczech. Polacy walczą o życie
Pokazał ukryty zbiornik. Ludzie zdziwieni. "Zawsze mnie zastanawiało"
Pokazał ukryty zbiornik. Ludzie zdziwieni. "Zawsze mnie zastanawiało"
Tragedia w barze. Szokujące zeznania kelnerki. Mówi o właścicielce
Tragedia w barze. Szokujące zeznania kelnerki. Mówi o właścicielce
Wszyscy stali i nagrywali. "Dlatego młodzież się stresuje"
Wszyscy stali i nagrywali. "Dlatego młodzież się stresuje"
Nie żyje matka z trójką dzieci. Szokujące słowa poprzedniej lokatorki
Nie żyje matka z trójką dzieci. Szokujące słowa poprzedniej lokatorki
"Musimy mieć". Stanowczy głos Trumpa. Chodzi o Grenlandię
"Musimy mieć". Stanowczy głos Trumpa. Chodzi o Grenlandię
Taki widok na lodzie. Strażnicy nie dali się oszukać. Były ślady krwi
Taki widok na lodzie. Strażnicy nie dali się oszukać. Były ślady krwi
Skandal przy drodze. Stała tam od lat 70. "Bulwersujące"
Skandal przy drodze. Stała tam od lat 70. "Bulwersujące"
Niepokój w Australii. Czwarty atak w dwa dni. Zamknięto plaże
Niepokój w Australii. Czwarty atak w dwa dni. Zamknięto plaże
Ostre słowa Kim Dzong Una. "Towarzysz zostaje odwołany"
Ostre słowa Kim Dzong Una. "Towarzysz zostaje odwołany"
Ujawnili ściśle tajne plany. Donald Trump odbudowuje bunkier
Ujawnili ściśle tajne plany. Donald Trump odbudowuje bunkier