Sadowniczka chwyciła za telefon. Zobaczyła cenę czereśni

Pierwsze polskie czereśnie odmiany Burlat pojawiły się już w sprzedaży, a ich cena wzbudziła spore emocje. Sadowniczka Izabela Kaczorowska z profilu "Kobieta w sadzie", pokazała, ile kosztuje kilogram krajowych owoców. Szybko posypały się komentarze.

Sadowniczka chwyciła za telefon. Zobaczyła cenę czereśniSadowniczka chwyciła za telefon. Zobaczyła cenę czereśni
Źródło zdjęć: © Facebook | Kobieta w sadzie
Jakub Artych

Na facebookowym profilu Kobieta w Sadzie opublikowano zdjęcie czereśni Burlat sprzedawanych na targowisku w cenie 30 zł za kilogram. Owoce wyglądają na dojrzałe i dobrze wybarwione, jednak to nie ich wygląd, a właśnie cena przyciągnęła największą uwagę.

Dziś spotkałam w warzywniaku czereśnie odmiany Burlat z Polski w cenie 30 zł/kg. Owoce wyglądają całkiem dobrze, ale nasunęły mi się dwa pytania: Czy waszym zdaniem cena 30 zł/kg jest obecnie OK? I druga sprawa - czy Burlat nie jest trochę za wcześnie? Jestem ciekawa, jak wygląda sytuacja w waszych sadach i regionach. Dajcie znać, co o tym sądzicie - czytamy na Facebooku.

Pod wpisem szybko pojawiły się komentarze dotyczące tego, czy 30 zł za kilogram czereśni to obecnie dużo, czy może cena jest uzasadniona ze względu na początek sezonu. Nie brakuje też głosów, że pierwsze krajowe owoce zawsze kosztują więcej, ponieważ ich podaż jest jeszcze ograniczona.

Rozbierali luksusowe auta na części. Policja zlikwidowała dziuplę

Piękna cena, piękny wczesny Burlacik - napisała internautka.
Lubuskie już jest. Burlat to odmiana wczesna. Czasem mam wrażenie, że to jedyna znana przez konsumentów odmiana, stąd jest "dostępna" przez cały sezon na każdym straganie - dodała kolejna osoba.

Ceny czereśni w Polsce

Jeszcze kilka tygodni temu kilogram pierwszych czereśni kosztował w Polsce tyle, co dobry obiad w restauracji. Importowane owoce z Hiszpanii osiągały ceny przekraczające 100 zł za kilogram, a konsumenci przecierali oczy ze zdumienia. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Na rynek weszły krajowe czereśnie odmiany Burlat i to właśnie one wyznaczają obecnie punkt odniesienia dla całego sezonu.

Sadownicy zwracają uwagę, że pozornie wysokie ceny nie oznaczają automatycznie wysokich zysków. W wielu rejonach kraju produkcję ograniczyły wcześniejsze przymrozki, a niższe plony oznaczają wyższy koszt wyprodukowania każdego kilograma owoców.

Z drugiej strony na rynek napływają czereśnie z Serbii, Grecji i innych krajów bałkańskich, które wywierają presję na obniżki cen. W hurcie można już znaleźć importowane partie oferowane nawet po 10–13 zł za kilogram, choć zwykle są to owoce słabszej jakości.

Wybrane dla Ciebie