Rosja nie ma litości dla Nawalnego. Putin mści się nawet po jego śmierci

Rosfinmonitoring odmówił usunięcia z listy terrorystów zmarłego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, co ujawniła wdowa po opozycjoniście Julia Nawalna. Tak, jak można się było spodziewać, Władimir Putin mści się na swoim przeciwniku nawet po jego śmierci.

AMSTERDAM, NETHERLANDS - FEBRUARY 17: People leave flowers and candles as they gather for a demonstration for Russian opposition leader Alexei Navalny at the monument on Dam Square in Amsterdam, Netherlands on February 17, 2024. The popular critic of Russian President Putin died on Friday at the age of 47 in a prison camp in northern Russia. (Photo by Selman Aksunger/Anadolu via Getty Images)Rosja nie ma litości dla Nawalnego. Putin mści się nawet po jego śmierci
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu

Rosyjski urząd Rosfinmonitoring, odpowiedzialny za przeciwdziałanie praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, nie zgodził się na usunięcie z listy terrorystów zmarłego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Informację tę przekazała w piątek wdowa po nim, Julia Nawalna, za pośrednictwem Telegramu.

Julia Nawalna opublikowała list, który otrzymała od Rosfinmonitoringu w odpowiedzi na swój wniosek o usunięcie nazwiska Aleksieja z listy terrorystów. Podkreśliła, że zgodnie z ustawą o finansowaniu terroryzmu, śmierć osoby powinna automatycznie skutkować wykreśleniem jej z takiej listy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ukraina w sojuszach. "Perspektywa wejścia Ukrainy bardzo daleka"

Rosfinmonitoring uzasadnił swoją decyzję brakiem informacji o umorzeniu sprawy karnej przeciwko Nawalnemu. "Putin boi się Aleksieja nawet po tym, jak go zamordował" – skomentowała Julia Nawalna, która również znajduje się na kremlowskiej liście terrorystów.

W lutym rosyjskie władze poinformowały o nagłej śmierci Nawalnego, najbardziej znanego przeciwnika politycznego Kremla. Zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach w łagrze za kołem podbiegunowym, gdzie odbywał karę 19 lat więzienia, a groziło mu nawet 30 lat pozbawienia wolności.

Aleksiej Nawalny ofiarą reżimu Władimira Putina

Po śmierci Aleksieja Nawalnego, lidera rosyjskiej opozycji, świat zareagował oburzeniem. 47-letni prawnik, osadzony w kolonii karnej za kołem podbiegunowym, zmarł 16 lutego 2024 roku w niewyjaśnionych okolicznościach. Informacje podane przez rosyjskie służby więzienne o jego nagłej śmierci podczas spaceru były szeroko komentowane i budziły wątpliwości co do sposobu jej przedstawienia.

Unia Europejska szybko podjęła działania, nakładając sankcje na 19 osób związanych z rzekomą śmiercią Nawalnego, w tym na śledczych i prokuratorów. W marcu 2023 roku sędzia Nikiforow trafił na listę osób objętych sankcjami Unii Europejskiej i Kanady za przyczynienie się do śmierci Nawalnego.

Wybrane dla Ciebie
Już są w Polsce. Ścigają ofiarę. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"
Już są w Polsce. Ścigają ofiarę. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"
Nie żyje Mark Rusecki. Miał 17 lat. Tragedia na treningu
Nie żyje Mark Rusecki. Miał 17 lat. Tragedia na treningu
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Alarm ws. nastolatków. Są parą. Policja apeluje
Alarm ws. nastolatków. Są parą. Policja apeluje
"Perełka" na sprzedaż. Leśnicy zachwalają. Podali kwotę. Można się zdziwić
"Perełka" na sprzedaż. Leśnicy zachwalają. Podali kwotę. Można się zdziwić
Polka bała się lecieć przez Oman. Biuro podróży nie chciało oddać pieniędzy
Polka bała się lecieć przez Oman. Biuro podróży nie chciało oddać pieniędzy
Popisał szybę auta. Ujęcie z Warszawy wywołało burzę
Popisał szybę auta. Ujęcie z Warszawy wywołało burzę
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać