Rosja planuje ofensywę w jednym z obwodów. Ma dać przewagę w negocjacjach

Rosja kontynuuje natarcie na obwód dniepropietrowski, by zyskać przewagę w negocjacjach z Ukrainą — informuje amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

Rosja będzie nacierać. Chce zwiększyć przewagę negocjacyjnąRosja będzie nacierać. Chce zwiększyć przewagę negocjacyjną
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2025 Anadolu

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Rosja intensyfikuje swoje działania wojskowe w kierunku obwodu dniepropietrowskiego. Według amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) ma to na celu uzyskanie przewagi negocjacyjnej w rozmowach z Ukrainą. Eksperci ISW wskazują, że choć te działania nie mają znaczenia operacyjnego, mogą wpłynąć na przyszłe rozmowy pokojowe.

Według najnowszej analizy ISW rosyjskie wojska znajdują się zaledwie siedem kilometrów od granicy obwodu donieckiego z dniepropietrowskim, w pobliżu wsi Nowowasyliwka. Dodatkowo Rosjanie zbliżyli się na odległość siedmiu i pół kilometra od granicy tych obwodów w okolicy miejscowości Nowodariwka.

Celem stojącym przed rosyjskimi wojskami nacierającymi na zachód w kierunku obwodu dniepropietrowskiego z okolic położonego w obwodzie donieckim Pokrowska, strategicznego węzła logistycznego armii ukraińskiej, może być wzięcie sił ukraińskich w kleszcze oraz zajęcie reszty obwodu donieckiego - przekazuje ISW.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rosjanie wejdą do Naddniestrza? "To może być kolejny etap"

Kreml planuje dalsze aneksje

Kreml, poprzez podbicie południowo-wschodniej części obwodu dniepropietrowskiego, może dążyć do ogłoszenia prawa do aneksji reszty tego obwodu w przyszłości. Władimir Putin wcześniej formalnie włączył do Rosji obwody doniecki, ługański, chersoński i zaporoski, mimo że nie są one w pełni kontrolowane przez rosyjskie siły.

Rosyjskie wojska kontrolują także ograniczone obszary na północy i północnym wschodzie obwodu charkowskiego oraz Mierzeję Kinburnską w obwodzie mikołajowskim. Kreml może próbować wykorzystać te zgrupowania wojsk do dalszych ataków w tych rejonach.

Wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew już w marcu 2024 r. zapowiedział, że Rosja planuje zajęcie większego obszaru Ukrainy. Bliski doradca Putina, Nikołaj Patruszew, stwierdził, że w 2025 r. "Ukraina może przestać istnieć", ponieważ Kreml dąży do zajęcia większych połaci ukraińskiego terytorium niż obecnie kontrolowane przez rosyjskie wojska.

Wybrane dla Ciebie
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu