Rosja planuje operację hybrydową przeciw Europie. Ostrzeżenia ekspertów
Europa stoi w obliczu możliwej operacji hybrydowej, która ma być zakrojona na szeroką skalę. Ostrzeżenia te pojawiły się na forum poświęconym ochronie infrastruktury krytycznej w Wilnie. Mowa nie tylko o kolei, czy przecinaniu kabli energetycznych
Podczas forum zorganizowanego z inicjatywy kolei litewskich LTG, eksperci wskazali, że działania Rosji, takie jak sabotaż linii kolejowych i użycie balonów nad bazami wojskowymi, to elementy systematycznej operacji rozpoznawczej. Celem tych działań jest testowanie metod i obserwacja reakcji krajów zachodnich.
Dotychczasowe ataki hybrydowe - przecinanie kabli podmorskich, balony przemytnicze, sabotaż infrastruktury kolejowej, drony nad bazami wojskowymi - należy traktować nie jako incydenty, lecz jako systematyczną operację rozpoznawczą, w której przeciwnik testuje metody i obserwuje reakcje Zachodu – czytamy w publikacji delfi.lt.
Rosnące zagrożenie dla Europy
Eksperci podkreślili, że kolejnym etapem może być operacja hybrydowa na dużą skalę. Nieprzygotowana Europa może zostać zaskoczona w momencie podejmowania ważnych decyzji politycznych. Scenariusz ten uwzględnia równoczesne zakłócenia, takie jak przerywanie linii komunikacyjnych przez wiele statków.
Jukka Savolainen, dyrektor Centrum Doskonałości ds. Zwalczania Zagrożeń Hybrydowych, wskazał, że wiele działań nie jest przypisywanych bezpośrednio żadnemu państwu, co sprawia, że są one trudne do zidentyfikowania i zatrzymania.
Ponieważ pokazaliśmy, że zwykle nie jesteśmy w stanie przypisać takich działań żadnemu państwu, w pewnym sensie zezwalamy na takie działania" – powiedział fiński ekspert.
Jego zdaniem operacja na dużą skalę nastąpi w momencie, gdy Europa będzie przygotowywać się do podjęcia ważnej decyzji politycznej. Savolainen zwrócił też uwagę na balony znad Białorusi nad Litwą.
Następnym razem balon może zakłócać nawigację satelitarną i mieć ogromny zasięg oddziaływania. A jeśli zostanie wypuszczony z terytorium UE, znowu nie przypiszemy tego żadnemu państwu - ostrzegł.
Potrzeba nowych mechanizmów
Edvinas Kerza, były litewski wiceminister obrony, zwrócił uwagę na pełne spektrum zagrożeń hybrydowych, od cyberataków po fizyczne sabotaże. Jego zdaniem, konieczne jest stworzenie nowych mechanizmów reagowania i działania.
Z kolei Andreas Schirmer z Sekretariatu Wspólnej Sieci UE ds. Incydentów Kolejowych uwypuklił, że infrastruktura kolejowa jest szczególnie podatna na wszelkie formy ataków. Natomiast Patrick Theuer z Deutsche Bahn podkreślał, że nie da się ochronić całej infrastruktury, więc konieczne jest ustalanie priorytetów i wzmacnianie odporności.
W Unii Europejskiej mamy 10 tys. km torów, które są dość łatwo dostępne. Systemy IT, sztuczna inteligencja, bazy danych w chmurze - wszystko to jest narażone na sabotaż – powiedział Patrick Theuer z kolei niemieckich (Deutsche Bahn).
Podzielił się też doświadczeniami po atakach na kable w Niemczech w 2022 r.
Nie można ochronić 33 tys. km torów ani 5 700 stacji. Trzeba ustalać priorytety i budować odporność, by następny przecięty kabel nie sparaliżował północnych Niemiec, lecz tylko 10 km linii - powiedział.
Ambitne plany na przyszłość
Podczas dyskusji uczestnicy forum nakreślili potrzebę lepszego wykorzystania obecnych możliwości regionu oraz wprowadzenia ujednoliconych standardów i scenariuszy kryzysowych. Jak stwierdził litewski resort transportu, region posiada silne zaplecze logistyczne, ale wymaga ono lepszego dostosowania do sytuacji kryzysowych. Oznacza to konieczność wzmocnienia łańcucha mobilności już teraz, aby Europa była bardziej odporna.