Nie atakuje bez powodu. Leśnicy o tym, jak się zachować

Żmija zygzakowata to jedyny jadowity wąż występujący w Polsce. Jak podkreślają leśnicy - nie atakuje jednak bez powodu. Ukąszenia zdarzają się rzadko, ale jad może być groźny dla człowieka. Jak zatem uniknąć nieprzyjemnego spotkania?

Leśnicy radzą, jak się zachować, by uniknąć ukąszeniaLeśnicy radzą, jak się zachować, by uniknąć ukąszenia
Źródło zdjęć: © Lasy Państwowe, Nadleśnictwo Czarnobór
Aneta Polak

"W polskich lasach można spotkać niezwykłych, ale wymagających szacunku mieszkańców runa leśnego — żmije zygzakowate, w tym także ich bardzo ciemne, niemal czarne osobniki" — przypomina Nadleśnictwo Czarnobór w mediach społecznościowych.

Żmije najczęściej wychodzą z hibernacji na przełomie lutego i marca, ale to w kwietniu i w maju spotkanie jest najbardziej prawdopodobne. W tym okresie trwają gody, a żmije częściej się przemieszczają. Ponadto wiosenne ukąszenia są najbardziej niebezpieczne.

Jak rozpoznać żmiję?

Żmije można rozpoznać po zygzakowatej wstędze ciągnącej się od karku do końca ogona. Mają charakterystyczne, trójkątne głowy z węższymi szyjami (na czubku głowy widnieje wzór przypominający literę V, Y lub X), ponadto zazwyczaj są mniejsze od pozostałych naszych węży.

Żmija występuje w kilku odmianach: czarnej, szarej i brunatnej.

Choć ich widok może budzić emocje, warto pamiętać, że żmija nie atakuje bez powodu. Najczęściej stara się ukryć lub oddalić, a do ukąszenia dochodzi zwykle wtedy, gdy zwierzę zostanie zaskoczone, nadepnięte lub ktoś spróbuje je chwytać — przypominają leśnicy.

Aby uniknąć nieprzyjemnego spotkania, podczas spacerów po lesie należy zwracać uwagę na nasłonecznione skraje dróg leśnych i polan, sterty gałęzi, powalone pnie i kamienie, wysoką trawę, wrzosowiska oraz gęste runo.

Patrzmy pod nogi, zwłaszcza schodząc ze ścieżki. Zakładajmy pełne obuwie i długie spodnie. Nie podchodźmy zbyt blisko i nie próbujmy przepędzać ani dotykać węża. Jeśli zauważymy żmiję - zatrzymajmy się, spokojnie odejdźmy i pozwólmy jej się oddalić — apelują leśnicy.

Zanim żmija ukąsi, ostrzega charakterystycznym sykiem.

Jak reagować po ukąszeniu?

Ukąszenie żmii może być niebezpieczne, szczególnie dla dzieci i seniorów. Dla dorosłego człowieka ukąszenie bardzo rzadko może być śmiertelne.

Jeśli już dojdzie do ukąszenia, należy przemyć ranę (najlepiej mydłem), aby usunąć jad i bakterie ze skóry. Można wykorzystać zimny okład, żeby zmniejszyć obrzęk. Należy też unieruchomić ukąszoną kończynę i poruszać się powoli, dzięki czemu jad będzie wolniej rozprzestrzeniał się po organizmie.

W takich sytuacjach wskazana jest wizyta w szpitalu lub wezwanie karetki. Może się okazać, że konieczne będzie podanie surowicy oraz zastrzyku chroniącego przed tężcem.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 22.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 22.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Brutalny napad w Korei Północnej. 20-latkowie mogą spodziewać się najgorszego
Brutalny napad w Korei Północnej. 20-latkowie mogą spodziewać się najgorszego
Tragedia w Portland. Niemowlę zginęło po ataku psa
Tragedia w Portland. Niemowlę zginęło po ataku psa
Bodzew. Śnięte ryby w stawie. Sprawę bada policja
Bodzew. Śnięte ryby w stawie. Sprawę bada policja
Komornik zajął emeryturę kobiety. Uderzył w nią dług widmo
Komornik zajął emeryturę kobiety. Uderzył w nią dług widmo
Szykują się na Krupówki. Oto co Arabowie piszą w sieci
Szykują się na Krupówki. Oto co Arabowie piszą w sieci
Nie żyje trzyletni chłopiec. Zginął pod kołami ciągnika
Nie żyje trzyletni chłopiec. Zginął pod kołami ciągnika
Walka o wieloryba Timmy'ego trwa. Specjalista: "trzymać ręce z dala"
Walka o wieloryba Timmy'ego trwa. Specjalista: "trzymać ręce z dala"
1000 euro za kilogram? W Polsce to chwast, za granicą rarytas
1000 euro za kilogram? W Polsce to chwast, za granicą rarytas
Karteczka za szybą. Ujęcie z Warszawy. Spojrzeli na "8"
Karteczka za szybą. Ujęcie z Warszawy. Spojrzeli na "8"
Tragedia na S19. Elżbieta i Paweł nie żyją. Ich ciała poddano sekcji
Tragedia na S19. Elżbieta i Paweł nie żyją. Ich ciała poddano sekcji
Dziecko w oknie życia w Goleniowie. Policja dotarła do matki
Dziecko w oknie życia w Goleniowie. Policja dotarła do matki