Rosja się szykuje. Tak wykorzysta rezerwę. Podano datę
Od 1 kwietnia Rosja zamierza wykorzystać rezerwy z mobilizacji do wsparcia działań wojennych na Ukrainie. Jednak siły ukraińskie skutecznie osłabiają rosyjskie plany ofensywne i prawdopodobnie uda im się wstrzymać nadchodzącą ofensywę.
Rosyjscy wojskowi planują wykorzystać zmobilizowanych żołnierzy, którzy obecnie znajdują się na Krymie, do wsparcia operacji wojennych od 1 kwietnia. Mają zostać skierowani do uzupełnienia strat i wzmocnienia 810. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej.
Rzecznik Południowych Wojsk Obrony Władysław Wołoszyn uważa, że wspomniana brygada będzie zamieniona w dywizję. Od początku wojny będzie to już dziesiąta taka jednostka na froncie. Obecnie stacjonują oni na Krymie i w obwodzie Kurskim.
Rosja może zdecydować się na wysłanie zmobilizowanego personelu, ponieważ siły rosyjskie nadal ponoszą ciężkie straty na polu bitwy, jednocześnie starając się zrekrutować wystarczającą liczbę nowych ochotników, aby uzupełnić straty - uważają analitycy Instytutu Badań nad Wojną.
Postępy Ukraińców i duże straty osobowe Rosjan mogą znacznie opóźnić planową ofensywę armii Putina. Ta miałaby się odbyć wiosną oraz latem.
Według Wołoszyna rosyjskie dowództwo wojskowe obecnie przerzuca piechotę morską do miejscowości Ołeksandriwka i Hulajpołe. Taką decyzję, prawdopodobnie, podjęto ze względu na postępy Ukraińców.
ISW uważa, że Rosja rozmieszcza rezerwistów w celu wsparcia trwających operacji bojowych i prawdopodobnie przerzuci elitarne jednostki z obwodu donieckiego na południową linię frontu. Jednocześnie sukcesy Ukraińców właśnie na południu mają wpływ na inne części frontu, bo zmuszają armię Putina do wyboru między obroną przed kontratakami a prowadzeniem ofensywy.
Wojska rosyjskie nie były dotychczas w stanie prowadzić równoczesnych działań ofensywnych na różnych odcinkach frontu i jest mało prawdopodobne, aby mogły posunąć się naprzód - uważa ISW.