Rosja wysłała ich na wojnę z Ukrainą. Przeżyło tylko trzech

Jakub Artych
Breast patch with the Russian flag.
Russian military man with a Russian flag patch. Russian national flag, military chevron.
fortton
banner, strong, cover, cloth, shot, force, forces, stripe, soldier, patch, special operationRosja wysłała ich na wojnę z Ukrainą. Przeżyło tylko trzech
Źródło zdjęć: © Getty Images | santoboss

Z 64 obywateli Uzbekistanu, którzy mieli trafić na wojnę przeciwko Ukrainie w szeregach rosyjskiej armii, przeżyło zaledwie trzech. Jak podał ukraiński portal OBOZ.UA, powołując się na projekt "Chcę znaleźć", jeden z ocalałych uciekł z frontu. Po powrocie do ojczyzny stanął jednak przed sądem.

Najważniejsze informacje

  • Mężczyzna podpisał kontrakt z rosyjskim Ministerstwem Obrony podczas pobytu w kolonii karnej.
  • Po miesiącu szkolenia trafił na front, a pod koniec października uciekł wraz z dwoma innymi żołnierzami.
  • Po powrocie do Uzbekistanu otrzymał karę czterech i pół roku ograniczenia wolności.

Z 64 obywateli Uzbekistanu, którzy mieli walczyć przeciwko Ukrainie w szeregach rosyjskiej armii, przeżyło zaledwie trzech. Jak poinformował 26 października ukraiński portal OBOZ.UA, jednym z ocalałych był mężczyzna, który uciekł z frontu. Po powrocie do ojczyzny stanął jednak przed sądem i został skazany za najemnictwo.

Historia mężczyzny zaczęła się we wrześniu 2025 r. Odbywał wówczas karę w rosyjskiej kolonii karnej. Właśnie tam miał podpisać kontrakt z rosyjskim ministerstwem obrony, a następnie zostać skierowany do walki przeciwko Ukrainie.

Mężczyzna przeszedł około miesiąca szkolenia na poligonie. Później otrzymał karabin i został wysłany na front. Zaledwie kilka tygodni później, pod koniec października 2025 r., uciekł wraz z dwoma innymi mężczyznami.


WIDEO
Polityczne trzęsienie ziemi w Serbii. Vučić uznał porażkę

Z jego relacji wynika, że spośród 64 obywateli Uzbekistanu, którzy trafili na wojnę razem z nim, przeżyło tylko trzech. Wszyscy mieli zdołać uciec. Pozostali zginęli.

Ucieczka z frontu nie zakończyła problemów mężczyzny. Po powrocie do Uzbekistanu stanął przed sądem. Tłumaczył, że podpisał kontrakt z rosyjskim ministerstwem obrony pod presją.

Argument ten nie uchronił go jednak przed odpowiedzialnością karną. Sąd uznał go za winnego najemnictwa i wymierzył mu karę czterech i pół roku ograniczenia wolności.

Cudzoziemcy na rosyjskim froncie

Obywatele Uzbekistanu nie są jedynymi cudzoziemcami, którzy trafiają do rosyjskiej armii. Władimir Putin szuka żołnierzy również poza granicami Rosji. Do podpisywania kontraktów mają zachęcać przede wszystkim wysokie zarobki, premie finansowe i możliwość uzyskania rosyjskiego obywatelstwa.

Dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej taka oferta może wydawać się szansą na poprawę życia. Problem w tym, że po podpisaniu umowy mogą zostać wysłane na front wojny przeciwko Ukrainie, gdzie grożą im śmierć, ciężkie rany lub niewola.

Nie wszyscy cudzoziemcy trafiają do rosyjskiego wojska w takich samych okolicznościach. Część zgadza się na służbę ze względów finansowych, inni mieli zostać wprowadzeni w błąd co do charakteru pracy lub znaleźć się pod presją.

Według ukraińskich danych przytoczonych w październiku 2026 r. kontrakty z rosyjską armią miało podpisać 45 959 cudzoziemców ze 151 państw.

Wybrane dla Ciebie