"Pal świecki" zamiast krzyża na grobie. Zdjęcie z cmentarza wywołało burzę

Świeckie pochówki niosą za sobą poszukiwanie form upamiętnienia zmarłych bez tradycyjnej symboliki religijnej. Jednym z takich rozwiązań jest tzw. pal świecki – drewniany słup z tabliczką pamiątkową, który stawia się w miejscu tradycyjnego krzyża. Zdjęcie takiego nagrobka wywołało w sieci ożywioną dyskusję: od aprobaty dla wolności wyboru po krytykę samej nazwy.

."Pal świecki" zamiast krzyża na grobie. Zdjęcie z cmentarza wywołało burzę
Źródło zdjęć: © Facebook | Magdalena Wesołowska Mistrz Świeckich Ceremonii Pogrzebowych
Edyta Tomaszewska

Do niedawna widok mogiły bez krzyża na polskim cmentarzu należał do rzadkości. Jednak w miarę jak rośnie liczba ceremonii bez udziału duchownych, bliscy zmarłych szukają form upamiętnienia, które odzwierciedlają świecki charakter życia i przekonań zmarłego.

Magdalena Wesołowska – mistrzyni świeckich ceremonii pogrzebowych opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie nowo powstałego grobu, na którym zamiast tradycyjnego drewnianego krzyża ustawiono prosty, ścięty u góry drewniany pal z przymocowaną tabliczką z danymi zmarłego.

Kiedy prowadzę ceremonie świeckie, coraz częściej spotykam się z wyborem, który jeszcze niedawno rzadko pojawiał się na cmentarzach. Rodziny coraz świadomiej rezygnują z tradycyjnego krzyża na rzecz pala świeckiego – zauważyła celebrantka.

WIDEO
Udekorowali grób przywódcy kartelu. Cały tonie w kwiatach

Jak wyjaśnia, to rozwiązanie wybierają najczęściej rodziny osób, które za życia były niewierzące, ceniły niezależność i wyraźnie zaznaczyły, jak ma wyglądać ich ostatnia droga. W takich pożegnaniach akcent przenosi się z religijnych obrzędów na wspomnienia, opowieść o człowieku i wdzięczność za wspólnie spędzony czas. Dla autorki wpisu to "znak czasów", pokazujący, że potrafimy żegnać bliskich w zgodzie z ich przekonaniami.

O ile sama idea rezygnacji z symboliki religijnej przez osoby niewierzące spotyka się z rosnącym zrozumieniem, o tyle forma i nazewnictwo wzbudziły spore kontrowersje. Wielu internautów zwróciło uwagę na niefortunne skojarzenia językowe:

"U mnie też krzyża nie będzie, ale ta nazwa – 'pal świecki' – jest okropna. Samo słowo kojarzy się z nabijaniem na pal z historii, a samym wyglądem też niestety nie zachwyca" – zauważył jeden z komentujących.

Pojawiły się głosy, że polska branża funeralna wciąż poszukuje estetycznego i godnego języka dla świeckich symboli tymczasowych nagrobków, a określenie "pal" budzi zbyt surowe lub makabryczne skojarzenia.

Wpis otworzył także znacznie głębszy spór – dotyczący miejsca spoczynku osób bezwyznaniowych. Część komentatorów wyraziła oburzenie obecnością niesakralnych oznaczeń na nekropoliach zarządzanych przez parafie rzymskokatolickie:

"Na cmentarzu w mojej miejscowości natknęłam się na dwa takie pale i bardzo mnie to zastanawia. Cmentarz jest parafialny; wszyscy wierzący łożą niemałe kwoty na jego utrzymanie i remonty. Osoby, które nie utożsamiają się z wiarą, lądują na takim cmentarzu – dlaczego nie wybiorą komunalnego? Przecież to pasowałoby do ich życiowych decyzji" – pisała oburzona parafianka.

Warto jednak przypomnieć, że polskie prawo reguluje tę kwestię bardzo precyzyjnie: w miejscowościach, w których nie ma cmentarza komunalnego, zarządca cmentarza wyznaniowego ma ustawowy obowiązek umożliwić pochówek osobie innego wyznania lub niewierzącej, z zachowaniem prawa do ceremonii zgodnej z jej wolą.

Wśród głosów pojawiły się również przykłady innych, autorskich rozwiązań stosowanych przez rodziny, które nie chciały stawiać krzyża:

Mój mąż był ateistą, więc oczywiste było, że krzyża nie mogło być. Zamiast tego w zagłówku grobu położyłam wielki kamień polny, który stał się 'pomnikiem'. Do niego przymocowałam pamiątkową tabliczkę oraz zdjęcie – podzieliła się swoim doświadczeniem jedna z internautek.

Część komentatorów zaapelowała o powściągliwość w ocenianiu cudzych wyborów i uszanowanie woli zmarłych oraz ich rodzin:

Każdy ma prawo do własnych decyzji i nie mamy prawa ich oceniać. Może nam się to podobać lub nie, ale krytyka powinna mieć swoje granice. Jeśli ktoś zamiast krzyża życzy sobie pal– nikomu nic do tego – podsumowano w dyskusji.

Debata pod wpisem mistrzyni ceremonii dobitnie pokazuje, że polska kultura pogrzebowa przechodzi dynamiczną transformację. Z jednej strony rośnie potrzeba personalizacji i odejścia od utartych dogmatów, z drugiej – tradycyjne przyzwyczajenia i spory o przestrzeń sakralną wciąż budzą silne emocje.

Wybrane dla Ciebie