Bocian nie odleciał do Afryki. Zamieszkał obok domu

Jakub Artych
.Bocian nie odleciał do Afryki. Zamieszkał obok domu
Źródło zdjęć: © Pixabay

Zamiast szykować się do długiej podróży, bocian został w Stalach na Podkarpaciu. Od blisko miesiąca przebywa w pobliżu jednego z domów. Mieszkaniec podejrzewa, że ptak ma problem ze skrzydłem, a ornitolog zapowiada, że przed zimą może być potrzebna interwencja.

Bocian, który pozostał w Polsce na czas jesiennej wędrówki innych ptaków, zadomowił się w miejscowości Stale w gminie Grębów, niedaleko Tarnobrzega. Jak opisuje "Tygodnik Nadwiślański", od niemal miesiąca przebywa w pobliżu jednej z posesji, gdzie może liczyć na pomoc człowieka Władysława Brody.

Mężczyzna zwrócił uwagę, że bocian potrafi podlatywać, ale nie jest w stanie wznieść się na większą wysokość. Regularnie przynosi mu jedzenie, choć ptak również sam szuka pożywienia.

Mieszkaniec obawia się jednak, że sytuacja może się zmienić, gdy nadejdą silniejsze mrozy i spadnie śnieg. Sam nie ma specjalistycznej wiedzy pozwalającej ocenić stan zwierzęcia ani zdecydować, czy powinno zostać odłowione.


WIDEO
198 km/h na S8. Kuriozalne, co wygadywał 61-latek z BMW

Pomagam na tyle, na ile mogę i potrafię, ale nie jestem ornitologiem. Dobrze byłoby, żeby sprawą zainteresowały się albo władze, albo jakaś organizacja zajmująca się pomocą bocianom, które znalazły się w podobnej sytuacji. Może trzeba go złapać i na zimę umieścić w jakimś bezpiecznym miejscu? Szkoda byłoby, żeby zginął, jak przyjdzie zima – mówi dla "Tygodnika Nadwiślańskiego" Władysław Broda.

Nie oznacza to jednak, że ptak został oswojony. Bocian nadal zachowuje dystans wobec człowieka i ucieka, gdy ktoś próbuje podejść zbyt blisko. To ważne, ponieważ ewentualna pomoc będzie wymagała odpowiedniego przygotowania.

Bocian nie odleciał do Afryki

Sprawą zainteresował się Janusz Wepsięć, ornitolog i prezes Podkarpackiego Towarzystwa Przyrodników. Jak przekazał "Tygodnikowi Nadwiślańskiemu", wiedział już o bocianie i osobiście obserwował go w Stalach.

Ocenił, że ptak potrafi latać, ale na krótkich dystansach. Na podstawie dotychczasowych obserwacji nie uznał, by w chwili rozmowy z lokalnym portalem warunki pogodowe stanowiły dla niego bezpośrednie zagrożenie.

Przyrodnik zwrócił uwagę na istotną kwestię: bociany nie odlatują do Afryki wyłącznie dlatego, że nie znoszą niskich temperatur. Ważnym powodem migracji jest dostępność pokarmu. Zimą trudniej znaleźć wystarczającą ilość pożywienia, dlatego pozostanie w Polsce może być dla ptaka dużym wyzwaniem.

Podejrzewam, że z nadejściem zimy trzeba będzie podjąć jakąś próbę odłowienia tego boćka. Łatwe to nie będzie, bo złapanie lotnego bociana to naprawdę wyzwanie, ale spróbujemy – podkreśla ornitolog.
Wybrane dla Ciebie