Sceny na stacji. Bili się na pięści i pałki. Na miejscu był policjant

Policja potwierdza, że w Wałbrzychu na stacji paliw doszło do bójki. - Przybyli na miejsce policjanci podjęli czynności i uspokoili uczestników awantury. Nikt nie złożył zawiadomienia w tej sprawie - ujawnia w rozmowie z o2.pl nadkom. Marcin Świeży z wałbrzyskiej policji. Jak udało nam się ustalić, funkcjonariuszy wezwał obecny na stacji policjant, który przerwał awanturę.

Policja potwierdza, że pod stacją Auchan doszło do awanturyPolicja potwierdza, że pod stacją Auchan doszło do awantury
Źródło zdjęć: © Facebook
Marcin Lewicki

Do awantury na stacji benzynowej Auchan w Wałbrzychu doszło w poniedziałek (31 sierpnia) ok. godz. 21:00. Na miejscach do tankowania ustawiali się kolejni kierowcy, którzy chcieli kupić tańsze paliwo przed zakończeniem rządowego programu CPN. Ten wygasł o północy (z 31 sierpnia na 1 września).

Na stacji zaczęły tworzyć się kolejki, a atmosfera przy dystrybutorach gęstniała. W pewnym momencie między dwoma kierowcami, którzy oczekiwali na tankowanie, wybuchła awantura.

Mężczyźni zaczęli okładać się pięściami. Próbowała ich rozdzielić kobieta, która była partnerką jednego z uczestników zajścia. Krzyczała, że jeden z kierowców "wjechał w kolejkę" i ją wulgarnie wyzwał. W awanturę włączył się postronny obserwator, uzbrojony w pałkę teleskopową. Zaczął okładać po nodze jednego z uczestników.

W sieci pojawiło się nagranie ze zdarzenia, które odtworzono ponad milion razy. Ze względu na wulgaryzmy nie zdecydowaliśmy się na jego publikację. Dostępne jest nadal w mediach społecznościowych.

Materiał kończy się, gdy uczestnicy awantury dyskutują między sobą. My wiemy, co było dalej. Z informacji o2.pl wynika, że świadkiem zdarzenia był policjant, który po służbie przebywał na wałbrzyskiej stacji. Wezwał on policyjny patrol. Przybyli na miejsce funkcjonariusze uspokoili uczestników, a następnie pouczyli o możliwości złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. - Nikt nie złożył zawiadomienia w tej sprawie - mówi o2.pl nadkom. Marcin Świeży, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Wałbrzychu.

Uczestnicy zajścia rozeszli się do swoich samochodów. Nikt nie został ukarany. Mężczyźni uniknęli odpowiedzialności za naruszenie nietykalności cielesnej.

Wybrane dla Ciebie