Sceny z karetką niczym z filmu. Nagranie z Rosji niesie się w sieci

Spektakularną ucieczką z karetki pogotowia popisał się pewien obywatel Rosji. Dużą popularnością w sieci cieszy się nagranie, na którym mężczyzna wybija tylną szybę ambulansu. Nie namyślając się długo, wyskakuje na ulicę i oddala się w nieznanym kierunku.

Mężczyzna wyskoczył z karetki prosto na ulicęMężczyzna wyskoczył z karetki prosto na ulicę
Źródło zdjęć: © Twitter | Francis Scarr

Niecodzienne sceny rozegrały się w mieście Wołogda w Rosji. Całą sytuację zarejestrowała kamerka samochodowa zamontowana w aucie jadącym za ambulansem. Na filmie widać, jak pacjent wybija tylną szybę karetki i wyskakuje na ulicę.

Rosja. Spektakularna ucieczka z karetki. Media obiegło nagranie

Film opublikował w mediach społecznościowych dziennikarz BBC Francis Scarr, zajmujący się zawodowo monitorowaniem rosyjskich mediów. Film przedstawia karetkę zatrzymującą się na czerwonym świetle przed przejściem dla pieszych. W pewnym momencie słychać huk, a przed tylną szybę pojazdu wylatuje czerwona skrzynka.

Chwilę później można zobaczyć sprawcę całego zamieszania. Okazuje się, że jest to pacjent przewożony ambulansem. Mężczyzna w mgnieniu oka wyskakuje przez rozbite okno.

Pacjent w samej bieliźnie oddala się w nieznanym kierunku. Wygląda na to, że nie odniósł poważniejszych obrażeń podczas wyskakiwania przez zbitą szybę. Na nagraniu słychać jeszcze krzyki sanitariuszy.

Podobno mężczyzna był przewożony do zakładu psychiatrycznego – poinformował w opisie nagrania Francis Scarr.

Pacjent wybił szybę i wyskoczył na ulicę. Chciał uniknąć pobytu w szpitalu

Nie jest jasne, jaka mogła być przyczyna zachowania mężczyzny. Jeżeli wierzyć jednak doniesieniom, pacjent mógł chcieć za wszelką cenę uniknąć pobytu w zakładzie psychiatrycznym. Komentatorzy zwracają uwagę, że za czasów Władimira Putina działalność w Rosji wznowiły tzw. psychuszki, czyli szpitale psychiatryczne, stanowiące miejsce przetrzymywania dysydentów.

Tego typu praktyki były powszechnie stosowane w ZSRR od lat 50. do lat 80. XX wieku. Przeciwnicy polityczni oraz osoby uważane za naruszające normy społeczne zmuszane były do pobytu w szpitalu-więzieniu. Na podstawie akt śledczych KGB zdrowym osobom wystawiano psychiatryczne opinie lekarskie, według których uważano ich za niepoczytalnych, a następnie poddawano przymusowemu "leczeniu".

W tym przypadku brakuje jednak możliwości potwierdzenia informacji na temat uciekającego. Inny prawdopodobny scenariusz zakłada faktyczną niedyspozycję umysłową pacjenta przewożonego do szpitala.

Obejrzyj także: Rozpędzona karetka na skrzyżowaniu. Niebezpieczne nagranie z Lublina

Wybrane dla Ciebie
Stan zdrowia Donalda Trumpa. Lekarz zamieścił wpis o demencji
Stan zdrowia Donalda Trumpa. Lekarz zamieścił wpis o demencji
Ujawniono e-mail Epsteina. Instrukcja "na wypadek kłopotów"
Ujawniono e-mail Epsteina. Instrukcja "na wypadek kłopotów"
Nagi obcokrajowiec na moście w Toruniu. Policja zabrała głos
Nagi obcokrajowiec na moście w Toruniu. Policja zabrała głos
Gest Trumpa zaskoczył. Analitycy "drapią się po głowach"
Gest Trumpa zaskoczył. Analitycy "drapią się po głowach"
Tragedia na Podkarpaciu. Zginął ceniony lekarz
Tragedia na Podkarpaciu. Zginął ceniony lekarz
Tragedia w Warszawie. Ciało kobiety w toalecie w KFC
Tragedia w Warszawie. Ciało kobiety w toalecie w KFC
Kontrowersyjna kartka na cmentarzu. Pokazano twarz i padły oskarżenia
Kontrowersyjna kartka na cmentarzu. Pokazano twarz i padły oskarżenia
Zniknęła z Polski. Odkrycie w Mińsku. Piszą o mieszkaniach
Zniknęła z Polski. Odkrycie w Mińsku. Piszą o mieszkaniach
Wyszła przed dom. Dojrzała je na polu. "Dziesiątki białych punktów"
Wyszła przed dom. Dojrzała je na polu. "Dziesiątki białych punktów"
"Nic piękniejszego nie zobaczycie". Pokazali nagranie z polskiej plaży
"Nic piękniejszego nie zobaczycie". Pokazali nagranie z polskiej plaży
Wars nie oddaje kaucji. Pasażerowie grzmią. Reakcja ministerstwa
Wars nie oddaje kaucji. Pasażerowie grzmią. Reakcja ministerstwa
Leśnicy przepraszają. To stało się w Wielkanoc. "Gołym okiem nie widać"
Leśnicy przepraszają. To stało się w Wielkanoc. "Gołym okiem nie widać"