"Ścisnęło mi gardło". Ponury widok na Lubelszczyźnie

Facebooka obiega nagranie zarejestrowane na Ziemi Lubelskiej. Na krótkim filmiku możemy zobaczyć, jak wielkie szkody upały wyrządziły na plantacji porzeczek i malin.

Pokazał nagranie z Lubelszczyzny.Pokazał nagranie z Lubelszczyzny.
Źródło zdjęć: © Facebook | Dariusz Ziarko Z Sandomierszczyzny
Mateusz Domański

Nagraniem oraz wnioskami z wizyty na Ziemi Lubelskiej za pośrednictwem Facebooka podzielił się Dariusz Ziarko, który spełnia się w roli doradcy sadowniczego.

Już na wstępie zasygnalizował, że przy okazji objazdu po Lubelszczyźnie doświadczył bardzo ponurych widoków. "To, co zobaczyłem, ścisnęło mi gardło" - wyznał otwarcie.

Byłem dziś u plantatorów na Lubelszczyźnie i muszę Wam to pokazać, bo słowa nie oddają skali tej tragedii. 46°C w krzaku porzeczki - taką temperaturę zmierzył jeden z plantatorów wprost przy krzaku. Owoce ugotowane od środka, maliny i porzeczki "upalone" na krzaku, liście szeleszczą jak w środku jesieni - mimo że to dopiero lato - zauważył.

"Plantatorzy patrzą bezsilnie"

Następnie spostrzegł, że "owoce już osypują się na ziemię, a gdy tylko poruszyć krzakiem leci wszystko albo zostaje bardzo mało". "Plantatorzy patrzą bezsilnie, jak plon dosłownie wysypuje się im z rąk" - dodał.

To kolejny rok anomalii pogodowych, który uderza w Waszą ciężką pracę. Wiem, ile czasu, wysiłku i pieniędzy wkładacie w te plantacje. Patrzeć, jak upał niszczy to w kilka dni, to prawdziwy dramat. Drodzy plantatorzy z Lubelszczyzny, ręce opadają. Tu naprawdę potrzebna jest realna pomoc państwa polskiego, bo kolejny trudny sezon to już nie przypadek, to sygnał alarmowy - podsumował.

W komentarzach odezwało się wielu internautów. "Płakać się chce", "U mnie już drugi rok ugotowane na krzaku czarne porzeczki, w tym roku doszedł agrest", "U mnie to samo", "U mnie tak borówki wyglądają", "Przykry widok" - czytamy.

Wybrane dla Ciebie