Sebastian M. winny. Obrażenia ofiar były ogromne
Sędzia podkreśliła, że obrażenia ofiar wypadku na autostradzie A1 były ogromne. Wskazała, że w chwili wybuchu pożaru Martyna Biała nadal żyła. Dodała, że Sebastian M. cały czas zaprzeczał konsekwentnie swojej winie, wypierając m.in. opinie biegłych.
Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim uznał Sebastiana M. za winnego spowodowania śmiertelnego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina – Martyna i Patryk Biali oraz ich 5-letni syn Oliwier.
35-latek został skazany na 8 lat więzienia, ma zapłacić rodzinom ofiar 2 mln zł odszkodowania i przez 15 lat nie będzie mógł prowadzić pojazdów. Wyrok nie jest prawomocny.
Sędzia podkreśliła, że obrażenia ofiar były ogromne. Wskazała, że w chwili wybuchu pożaru Martyna Biała nadal żyła. Dodała, że M. cały czas zaprzeczał konsekwentnie swojej winie, wypierając m.in. opinie biegłych.
– Oskarżony swoją jazdą pozbawił życia Patryka, Martyny i Oliwiera Białych, ale też sensu życia ich bliskich. Pozbawił ich rodziny możliwości udzielenia sobie wsparcia. Pozbawił ich obserwowania dorastania wnuka – podsumowała sędzia Renata Folkman.
Z ustaleń śledczych wynikało, że Sebastian M. jadący BMW 850i z prędkością między 315 i 329 km/h uderzył w prawidłowo jadącą Kię Proceed. W momencie uderzenia prędkość BMW Sebastiana M. wyniosła ok. 253 km/h (tyle wykazał sterownik EDR umieszczony w aucie 35-latka).
– Kiedy zastępy Straży Pożarnej zakończyły swoją akcję gaśniczą i przystąpiono do wydobycia ciał podróżujących pojazdem Kia Proceed, okazało się, że były one zakleszczone, zwłaszcza ciało Martyny Duda Biały. Do tego stopnia, że Straż Pożarna musiała użyć specjalistycznego sprzętu do wycinania fragmentów spalonego i zdeformowanego pojazdu Kia Proceed, aby móc wydobyć ciało, zwłaszcza ciało Martyny Duda Biały – dodała sędzia Folkman.
Najbardziej interesują mnie tematy społeczne oraz te związane z biznesem. Pracę w mediach zaczynałam w "Super Expressie". Od prawie czterech lat jestem związana z redakcją o2.pl i Grupą Wirtualna Polska. Moją największą pasją są podróże - zarówno po Polsce, jak i po odległych zakątkach świata. Od niedawna sporo wolnego czasu poświęcam na szukanie ogrodowych inspiracji (również w trakcie wojaży) i tworzenie własnego ogrodu.
Dziennikarz od 2011 roku. Współpracował m.in. z portalami i stacjami radiowymi z regionu toruńskiego (Radio GRA, ddtorun.pl) czy mediami z Grupy EuroZet. Zajmuje się sportem, polityką i sprawami społecznymi. Przez lata pracy w zawodzie podejmował skuteczne interwencje, pomagając w rozwiązywaniu trudnych tematów. Od maja 2023 roku związany z o2.pl i Grupą Wirtualna Polska. Uważa, że dziennikarstwo to misja z powołaniem. Po godzinach prowadzi zajęcia dla studentów, jest licencjonowanym, międzynarodowym spikerem sportowym i konferansjerem. Pasjonat piłki nożnej i skoków narciarskich. Kontakt: marcin.lewicki@grupawp.pl.