Sensacyjne odkrycie Polaków. Zmumifikowano ją, gdy była w ciąży

Pierwsza zidentyfikowana na świecie mumia ciężarnej kobiety znajduje się w Muzeum Narodowym w Warszawie. Przez długi czas zakładano, że pod zwojami bandaży znajduje się kapłan Hor-Dżehuti. Najnowsze badania polskich naukowców zweryfikowały jednak ten pogląd.

Mumia z Muzeum Narodowego w Warszawie skrywa ciężarną kobietęMumia z Muzeum Narodowego w Warszawie skrywa ciężarną kobietę
Źródło zdjęć: © Facebook | Warsaw Mummy Project

Odkrycia dokonano w ramach Warszawskiego Projektu Interdyscyplinarnych Badań Mumii (Warsaw Mummy Project). Wyniki badań polskich naukowców ukazały się w periodyku naukowym "Journal of Archeological Science".

Już w 2016 roku eksperci ustalili, że rzekoma mumia kapłana Hor-Dżehutiego tak naprawdę skrywa ciało kobiety. Odkrycie było możliwe dzięki zastosowaniu nowoczesnej tomografii komputerowej. Mumia jest bowiem ciągle kompletna – na potrzeby badań nie rozwijano bandaży.

Mieliśmy już podsumowywać projekt i oddawać publikację do druku. Po raz ostatni spojrzeliśmy z moim mężem Stanisławem – archeologiem Egiptu – na obrazy prześwietleń i dostrzegliśmy w brzuchu zmarłej kobiety znajomy dla rodziców trójki dzieci widok... małą stopę – opisuje jedna ze współautorek artykułu oraz antropolog i archeolog z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego dr Marzena Ożarek-Szilke.

Badacze dogłębnie przeanalizowali obrazy z tomografu oraz zdjęcia rentgenowskie. Po zastosowaniu różnorodnych filtrów i skanów oraz dzięki wsparciu eksperta w dziedzinie wizualizacji i archeologa Marcina Jaworskiego – udało się dostrzec cały płód. Okazuje się, że zmumifikowana kobieta była w około 26-28 tygodniu ciąży.

Pierwszy taki przypadek. Niecodzienne odkrycie Polaków

Naukowcy twierdzą, że z niewiadomych przyczyn płód nie został wyciągnięty z brzucha zmarłej w trakcie mumifikacji. Dlatego właśnie mumia ma być tak wyjątkowa. To bowiem pierwszy taki przypadek na świecie.

"Nasza" mumia jest jedyną do tej pory rozpoznaną na świecie z płodem w łonie matki – podkreślił główny autor publikacji dr Wojciech Ejsmond z Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN.

Zagadką ma być pozostawienie płodu w łonie matki. Ożarek-Szilke mógł być to efekt trudności z jego wyciągnięciem, bowiem macica w tym okresie ciąży jest bardzo twarda. - A może starano się zakamuflować ciążę albo miało to jakieś znaczenie związane z wierzeniami i ponownymi narodzinami w zaświatach? – zastanawia się ekspertka.

Do tej pory udało się ustalić, że płód jest zwinięty w pozycji embrionalnej. Nie jest jeszcze znana jego płeć. Teraz badacze chcą skupić się na rozwikłaniu zagadki przyczyny śmierci kobiety

Nie jest tajemnicą, że ówczesna śmiertelność również w czasie ciąży i porodu była duża. Dlatego uważamy, że brzemienność mogła w jakiś sposób przyczynić się do zgonu młodej kobiety – zaznaczył dr Ejsmond.

Dr Ożarek-Szilke stwierdziła, że w tkankach zachowane są niewielkie ilości krwi zmarłej. W ramach kolejnego etapu projektu naukowcy chcą przeanalizować jej skład. Dzięki temu może udać się przeanalizować powód śmierci ciężarnej kobiety, bowiem pewne toksyny świadczące o konkretnych chorobach można wykrywać nawet po wielu latach.

Zdradził ją brak penisa. Rzekoma mumia kapłana to w rzeczywistości ciało kobiety

Badacze zaczęli przyglądać się tej konkretnej mumii już w 2016 roku. Stwierdzono wtedy, że wbrew wcześniejszym ustaleniom, nie należy ona do mężczyzny. Postać zawinięta w bandaże miała mieć bardzo drobną budowę ciała.

Analizy antropologiczne potwierdziły, że jest to mumia kobiety. Wskazywać miał na to na zdjęciach tomograficznych brak penisa. – Egipcjanie mumifikowali ten organ. Z reguły bardzo dobrze zachowuje się do naszych czasów – stwierdziła Ożarek-Szilke.

Wcześniej na podstawie analizy hieroglifów na sarkofagu przypisywano mumię kapłanowi Hor-Dżehutiemu, który był miejskim pisarzem i zarządcą w okolicach Medinet Habu w Tebach Zachodnich. Miał żyć między pierwszą połowie I w. p.n.e., a pierwszą połową I w. n.e.

Naukowcy twierdzą jednak, że mumia może być nieco starsza, ponieważ lepiej się zachowała. Choć wydaje się to nielogiczne, dr Ożarek-Szilke wyjaśniła, że techniki mumifikacji pod koniec cywilizacji egipskiej były coraz mniej wysublimowane. – Dlatego mumie szybciej ulegały rozkładowi. Ta kobiety może być kilkaset lat starsza, niż szacowano do tej pory – powiedziała.

Mumia trafiła do Polski w XIX wieku najprawdopodobniej za sprawą Stanisława Kostki Potockiego, który jako minister oświaty aktywnie wspierał powstawanie kolekcji starożytności na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1917 roku znajduje się ona w depozycie Muzeum Narodowego w Warszawie. Mumia wraz z sarkofagiem jest prezentowana na otwartej niedawno Galerii Sztuki Starożytnej.

Wybrane dla Ciebie
Horror w Jaworze. Podpalił własny dom. W środku była rodzina
Horror w Jaworze. Podpalił własny dom. W środku była rodzina
Dostał specjalny prezent. Tak zachował się Putin
Dostał specjalny prezent. Tak zachował się Putin
Potężny orkan uderzył we Francję. Zginęły dwie osoby
Potężny orkan uderzył we Francję. Zginęły dwie osoby
Tak szybko wyhodujesz nowalijki. Ten sposób sprawi, że urosną błyskawicznie
Tak szybko wyhodujesz nowalijki. Ten sposób sprawi, że urosną błyskawicznie
Policja szuka tego mężczyzny. O to jest podejrzany
Policja szuka tego mężczyzny. O to jest podejrzany
27 lat żyła w jednym pokoju. Prokuratura ujawnia nowe informacje ws. Mirelli
27 lat żyła w jednym pokoju. Prokuratura ujawnia nowe informacje ws. Mirelli
Sensacyjne odkrycie w Koszalinie. Był w całości zasypany
Sensacyjne odkrycie w Koszalinie. Był w całości zasypany
Seniorka szła przy Netto. 600 tys. wyświetleń. Sami zobaczcie
Seniorka szła przy Netto. 600 tys. wyświetleń. Sami zobaczcie
Rzadki widok. Leśnik pokazał zdjęcie. Wędrowała po lesie
Rzadki widok. Leśnik pokazał zdjęcie. Wędrowała po lesie
Złodzieje oszukali 88-latkę. Wróciła "stara" metoda
Złodzieje oszukali 88-latkę. Wróciła "stara" metoda
Tak smakuje pączek za 18 zł. Jest większy od dłoni
Tak smakuje pączek za 18 zł. Jest większy od dłoni
Rosną napięcia w NATO. Wszystko przez Trumpa
Rosną napięcia w NATO. Wszystko przez Trumpa