22 sierpnia na ul. Solnej w Krakowie doszło do tragicznego wypadku. Volkswagen Golf prowadzony przez 26-letniego Huberta B. wjechał w rodzinę z dzieckiem. W drodze do szpitala śmierć poniosło 32-letnie małżeństwo - Mateusz i Klaudia S. Przeżył tylko ich syn, 8-miesięczny Oliwier.
Tragicznie zmarły Mateusz S. był aplikantem radcowskim. Pracował m.in. dla Krajowej Administracji Skarbowej i grupy PGE. Należał też do Okręgowej Izby Radców Prawnych w Krakowie. Przedstawiciele OIRP pożegnali go we wpisie na Facebooku.
WIDEOŚmiertelny wypadek w Krakowie. Kierowca doprowadzony do prokuratury
Z głębokim żalem i smutkiem żegnamy tragicznie zmarłych Mateusza - aplikanta radcowskiego Okręgowej Izby Radców Prawnych w Krakowie oraz jego żonę Klaudię. Rodzinie i bliskim zmarłych składamy wyrazy najszczerszego współczucia - napisali prawnicy.
W rozmowie z o2.pl 32-letniego prawnika wspomina radca prawny dr Monika Skowrońska. Wicedziekan do spraw aplikacji Okręgowej Izby Radców Prawnych w Krakowie nie ukrywa, że dla całego środowiska śmierć Mateusza S. to ogromny dramat.
To dla nas ogromna tragedia. Przeżywamy ją bardzo mocno. Wszystkie osoby, które znają pana Mateusza. Dziekan, koleżanki i koledzy z roku, z młodszych lat, każdy, kto zajmował się jego aplikacją. Dla całego środowiska to ogromna strata - mówi o2.pl dr Skowrońska.
Prawniczka przyznaje, że znała zmarłego aplikanta. Wspomina go jako osobę zaangażowaną i profesjonalną.
Znałam pana Mateusza. Nigdy nie powiem o nim złego słowa. Był bardzo zaangażowanym aplikantem i prawnikiem. Profesjonalistą. Cenionym przez osoby, które prowadziły zajęcia, koleżanki i kolegów z roku - dodaje Monika Skowrońska.
Wicedziekan do spraw aplikacji w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Krakowie ujawnia też, że prawnicy są w stałym kontakcie z rodziną Mateusza i Klaudii S. Zapewnia, że bliscy 32-latków mogą liczyć na pomoc. Nie ujawnia jednak na razie szczegółów.
Na pewno rodzina zmarłego może liczyć na nasze wsparcie. Wszystkie nasze działania koordynujemy z bliskimi pana Mateusza. Jesteśmy z nimi w stałym kontakcie. Na razie prosili, aby przeżywać żałobę w ciszy. Dla nich to niesamowity ból. Szanujemy to. Nie chcemy wychodzić przed szereg. Będziemy działać, gdy rodzina pana Mateusza będzie tego potrzebowała - dodaje w rozmowie z o2.pl Monika Skowrońska.
Ustalenia prokuratury. Hubert B. nie przyznaje się do winy.
Z ustaleń prokuratury wynika, że Hubert B. poruszał się z prędkością ok. 70 km/h, zanim uderzył w małżeństwo S. i ich dziecko. W miejscu, gdzie doszło do wypadku obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h.
26-letni mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W trakcie przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie nie przyznał się do winy. Stwierdził, że stracił panowanie nad pojazdem ze względu na zły stan nawierzchni drogowej.
Mężczyzna przebywa w areszcie. Sąd umieścił go tam na wniosek prokuratury na okres trzech miesięcy. Za zarzucany czyn Hubertowi B. grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.