Skandal w Czarnogórze. Nagrania wyciekły do sieci. Polityk zrezygnował
Były już doradca prezydenta Czarnogóry Dejan Vukšic zrezygnował ze swojego stanowiska. To pokłosie opublikowania taśm o charakterze erotycznym, na których rzekomo widać wspomnianego polityka z Mirjane Pajković, pracownicą jednego z rządowych resortów.
Jak podaje portal czarnogórski portal "Vijesti", Dejan Vukšić zrezygnował ze stanowiska doradcy ds. bezpieczeństwa prezydenta Czarnogóry Jakova Milatovicia pod koniec grudnia 2025 roku. Teraz na jaw wychodzą nowe informacje w sprawie.
Vukšić, będący w związku z małżeńskim, ma być bohaterem nagrań o charakterze erotycznym z udziałem Mirjane Pajković, dyrektorki generalnej ds. promocji i ochrony praw człowieka w Ministerstwie Praw Człowieka i Mniejszości. Ona również złożyła rezygnację - było to 23 stycznia. Oboje jako powód wskazali "względy osobiste".
Już w grudniu "Vijesti" informowały, że Pajković złożyła przeciwko Vukšiciowi zawiadomienie dotyczące popełnienia przestępstwa m.in. gróźb. Były doradca prezydenta miał powiedzieć jej, że ujawni nagrania, jeśli nie zachowa dochowa tajemnicy. Gazeta "Pobjeda" podaje, że Pajković nie była świadoma istnienia nagrania, którym ją szantażowano. Obawiała się, że wpływowy polityk zniszczy jej życie. Vukšić miał jej powiedzieć, że nie będzie miała życia w Czarnogórze.
Sam Dejan Vukšić oskarżył Mirjane Pajković o naruszenie jego prywatności poprzez "przywłaszczenie" telefonu, który miał rzekomo zarejestrować, jak groził jej podczas rozmowy telefonicznej. Twierdzi, że słowa, które padły na nagraniu, były jedynie reakcją na zabranie mu telefonu przez kobietę. Polityk zdecydowanie odciął się od nagrań. Uważa, że jest to próba zdyskredytowania w kontekście wyborów na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
"Odrzucam wszelkie nieprawdziwe, niepełne i tendencyjne zarzuty, w których bez dowodów przypisuje mi się odpowiedzialność za naruszenie prywatności oraz rozpowszechnianie spornych nagrań. Po raz pierwszy zobaczyłem te treści dopiero wtedy, gdy zaczęły nielegalnie krążyć w mediach społecznościowych" - mówił polityk cytowany przez "Vijesti".
Na razie nie wiadomo, kiedy nagranie z udziałem obojga zostało uwiecznione. Media w Czarnogórze piszą o ogromnym skandalu.