Skandal w Zimnej Wódce. Po zakrapianej imprezie zniknął znak
Z pozoru miał to być niewinny, imprezowy żart, jednak szybko zakończył się interwencją policji. Zniknięcie tablic z nazwą miejscowości Zimna Wódka (Opolskie) wzbudziło poruszenie wśród mieszkańców. Sprawa błyskawicznie nabrała poważnego charakteru i swój finał znalazła na komisariacie.
Na początku stycznia mieszkańcy miejscowości Zimna Wódka w gminie Ujazd zauważyli brak dwóch tablic – z nazwą miejscowości oraz tablicy witającej osoby odwiedzające wieś. O sprawie poinformowano służby. Straty oszacowano na około 5 tysięcy złotych, co wzbudziło niepokój lokalnej społeczności oraz władz samorządowych.
Sprawą natychmiast zajął się dzielnicowy z Ujazdu, st. sierż. Krzysztof Kuczmera. Dzięki szczegółowym ustaleniom i skrupulatnej pracy funkcjonariusz w krótkim czasie ustalił osoby odpowiedzialne za kradzież. Jak wynika z komunikatu Opolskiej Policji, działania dzielnicowego doprowadziły do szybkiego wyjaśnienia sprawy.
Chwycił dziewczynkę za rękę. Po chwili zaczął szarpać. Już go mają
Imprezowy pomysł mieszkańców Zabrza
Okazało się, że za kradzieżą stało trzech młodych mieszkańców Zabrza na Śląsku. Mężczyźni przyjechali na imprezę do gminy Ujazd. Będąc pod wpływem alkoholu, uznali, że tablica z nazwą "Zimna Wódka" będzie oryginalną pamiątką i zabawnym zwieńczeniem ich spotkania. Do kompletu zabrali również tablicę witającą osoby odwiedzające miejscowość.
Pomysł imprezowiczów bardzo szybko doczekał się policyjnego finału. Funkcjonariusze odzyskali skradzione tablice, które wróciły już na swoje pierwotne miejsce. Informacja ta spotkała się z dużym zadowoleniem mieszkańców Zimnej Wódki oraz lokalnych władz.
Zarzuty dla sprawców
Trzej mężczyźni usłyszą zarzuty kradzieży oraz uszkodzenia mienia. Policja przypomina, że nawet pozornie "żartobliwe" zachowania, szczególnie po spożyciu alkoholu, mogą nieść za sobą poważne konsekwencje prawne.