Tragiczne wieści ze Szwajcarii. Zmarł 18-latek ranny w Crans-Montanie

Minął miesiąc od tragicznego pożaru w Crans-Montanie. Szwajcarska agencja Ats przekazała właśnie druzgocącą informację. W sobotę w szpitalu zmarł 18-letni Szwajcar, ranny w pożarze. Tym samy liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 41.

Uroczystość upamiętniająca ofiary pożaru baru w Crans-MontanaUroczystość upamiętniająca ofiary pożaru baru w Crans-Montana
Źródło zdjęć: © Getty Images
Aneta Polak
oprac.  Aneta Polak

Do pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana doszło w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia. Niestety, z informacji przekazanych przez szwajcarską agencję Ats wynika, że tragiczny bilans wzrósł - zmarł 18-letni Szwajcar, ranny w pożarze.

Do 41 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar pożaru, który wybuchł w noc sylwestrową w barze w szwajcarskiej miejscowości Crans-Montana. W szpitalu zmarł w sobotę, miesiąc po tragedii, 18-letni Szwajcar - podała w niedzielę agencja Ats za szwajcarską prokuraturą.

W wyniku dramatycznych wydarzeń obrażenia odniosło 115 osób. Wciąż około 60 z nich przebywa w szpitalach w Szwajcarii i za granicą.

Pożar w Crans-Montana. Trwa śledztwo

W związku z pożarem prokuratura prowadzi intensywne śledztwo przeciwko czterem osobom. To właściciele baru - francuskie małżeństwo Jacques i Jessica Moretti, a także pracownik gminy Crans-Montana odpowiedzialny za bezpieczeństwo i jego poprzednik na tym stanowisku.

Na jaw wyszło, że w lokalu Le Constellation od 2020 r. nie przeprowadzono żadnych kontroli przeciwpożarowych, pojawiły się więc oskarżenia o zaniedbania.

Pożar wywołały zimne ognie przyczepione do podnoszonych butelek z szampanem podczas zabawy sylwestrowej. Zajął się od nich sufit lokalu wyłożony łatwopalną pianką dźwiękochłonną.

Jak informowaliśmy niedawno, podczas badania pożaru uwagę śledczych zwrócił stan pianek akustycznych. Kilkanaście dni przed tragedią fragmenty pianki odrywały się od sufitu, a pracownicy podpierali ją kijami bilardowymi - takie sceny zarejestrowano na nagraniu, do którego dotarły francuskie media.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
320 km/h na A4. Ujawnili dane autora nagrania
320 km/h na A4. Ujawnili dane autora nagrania
Leśnik zobaczył je na ścieżce. Nawet nie uciekały. Już 30 tys. wyświetleń
Leśnik zobaczył je na ścieżce. Nawet nie uciekały. Już 30 tys. wyświetleń
Zobaczyli coś dziwnego. Leśnicy są zaskoczeni. "Ogromne"
Zobaczyli coś dziwnego. Leśnicy są zaskoczeni. "Ogromne"
Propagandysta Putina grozi Niemcom. "Już trzy raz tam byliśmy"
Propagandysta Putina grozi Niemcom. "Już trzy raz tam byliśmy"
Słynny wodospad częściowo zamarzł. Zaobserwowano rzadkie zjawisko
Słynny wodospad częściowo zamarzł. Zaobserwowano rzadkie zjawisko
Polak nagle zasłabł. NZK na stoku w Tatrach
Polak nagle zasłabł. NZK na stoku w Tatrach
Policjant z Tarnowa stracił prawo jazdy. Jechał nieoznakowym radiowozem
Policjant z Tarnowa stracił prawo jazdy. Jechał nieoznakowym radiowozem
Niepokój przy granicy z NATO. Rosja buduje garnizon
Niepokój przy granicy z NATO. Rosja buduje garnizon
Zmarła Agnieszka Byrska-Zaczyk. Aktorka miała 92 lata
Zmarła Agnieszka Byrska-Zaczyk. Aktorka miała 92 lata
Ogień w Biedronce w Polkowicach. Słup dymu nad miastem
Ogień w Biedronce w Polkowicach. Słup dymu nad miastem
Polacy uwięzieni na lotnisku w Dominikanie. Dzieci śpią na podłodze
Polacy uwięzieni na lotnisku w Dominikanie. Dzieci śpią na podłodze
Ptasia grypa w powiecie opatowskim. Wyznaczono strefę zakażenia
Ptasia grypa w powiecie opatowskim. Wyznaczono strefę zakażenia