Śmiertelnie potrącił własne dziecko. Tak sąd potraktował ojca

Sąd Okręgowy w Białymstoku zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary dla ojca, który śmiertelnie potrącił własne dziecko. Skazał go w środę na 2 tys. zł grzywny. Podkreślił przy tym, że okoliczności wypadku były wyjątkowe, a strata dziecka jest traumatycznym przeżyciem.

Mężczyzna śmiertelnie potrącił synaMężczyzna śmiertelnie potrącił syna
Źródło zdjęć: © getty images
Aneta Polak

Sąd Okręgowy w Białymstoku zdecydował się na wyjątkowe podejście do sprawy ojca, który śmiertelnie potrącił swoje dziecko. Mężczyzna ma zapłacić 2 tys. zł grzywny. Wyrok jest prawomocny. Sąd podkreślił, że okoliczności wypadku były wyjątkowe, a strata dziecka jest traumatycznym przeżyciem.

Rok wcześniej, Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim orzekł 8 miesięcy więzienia dla ojca za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Sąd odwoławczy, który zajmował się apelacją obrońcy, zgodził się z przyjętą kwalifikacją prawną i oceną dowodów, ale uznał, iż należy w tym przypadku nadzwyczajnie karę złagodzić.

Tragiczny wypadek. Śmiertelnie potrącił syna

Do tragicznego zdarzenia doszło w sierpniu 2023 r., na posesji w Boćkach, kiedy to rodzina szykowała się na wspólną wycieczkę po lody. Mężczyzna chciał podjechać samochodem bliżej domu, by ułatwić bliskim wsiadanie do pojazdu. W trakcie tego manewru nie zauważył, że raczkujące 10-miesięczne dziecko opuściło dom i znalazło się na posesji.

Weszli do pięciu mieszkań. Odkrycie na dużą skalę w Lubinie

44-letni wówczas ojciec zawiózł syna, który doznał bardzo poważnych obrażeń, do punktu pomocy medycznej w Boćkach. Do maluszka wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety, reanimacja dziecka nie przyniosła efektu.

Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, argumentując, że nie zachował on należytej ostrożności podczas manewrowania samochodem i nie upewnił się, czy nikogo nie ma w pobliżu terenowego auta.

Obrona apelowała o uniewinnienie, twierdząc, że to żona powinna była opiekować się dzieckiem w tym czasie. Sąd jednak nie zgodził się na uniewinnienie ani na obarczenie winą żony 44-latka.

Jednocześnie sędzia Dorota Niewińska zaznaczyła, że kara więzienia byłaby nieadekwatna, biorąc pod uwagę cierpienie oskarżonego z powodu straty dziecka.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie