SOR-y w Szczecinie nie nadążają. Ponad 400 pacjentów z urazami po upadkach

Od poniedziałku szpitalne oddziały ratunkowe największych szczecińskich szpitali przyjęły ponad 400 osób ze złamaniami kończyn, skręceniami stawów oraz urazami pleców i głowy po upadkach na oblodzonych chodnikach, jezdniach czy schodach.

Ponad 400 pacjentów z urazami po upadkach na lodzie w SzczeciniePonad 400 pacjentów z urazami po upadkach na lodzie w Szczecinie
Źródło zdjęć: © Getty Images | lucentius
Aneta Polak

Przez oblodzone chodniki i jezdnie, szpitalne oddziały ratunkowe w Szczecinie przeżywają wyjątkowo trudny okres. Jak podaje PAP, od poniedziałku do placówek trafiło ponad 400 pacjentów ze złamaniami kończyn, skręceniami stawów oraz urazami pleców i głowy.

Pacjenci trafiali na SOR Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 (Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego) oraz dwa oddziały ratunkowe Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.

W poniedziałek SOR-y naszych szpitali "Arkońska" i "Zdunowo" udzieliły pomocy około 200 osobom. Większość z nich przyjechała z urazami spowodowanymi upadkiem na chodniku lub schodach – poinformował PAP rzecznik prasowy SPWSZ Tomasz Owsik-Kozłowski. – We wtorek przed południem było jeszcze ok. dziesięciu pacjentów urazowych, w związku z pogodą – dodał.

Rekordowe obciążenie SOR-ów

O rekordowym obciążeniu szpitalnych oddziałów ratunkowych poinformowała również rzeczniczka USK nr 1 – PUM Magdalena Knop. Tylko w ciągu jednej doby placówka przyjęła 167 dorosłych pacjentów oraz 24 dzieci.

Dyrekcja szpitala podjęła działania, aby sprostać sytuacji, w tym m.in. do pracy oddelegowano dodatkowego ortopedę. Jednak w kulminacyjnym momencie aż 70 osób oczekiwało na pomoc.

Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie poinformowała, że od godz. 4.30 w poniedziałek do godz. 8 we wtorek zadysponowano karetki do 43 osób poszkodowanych w wyniku upadku na lodzie.

Służby ratunkowe apelują o ostrożność podczas poruszania się w trudnych warunkach, aby uniknąć tego typu urazów.

Źródło: PAP

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie