Spieszyła się do pracy. To mogło się skończyć tragicznie

Na Lubelszczyźnie doszło do bardzo groźnego wypadku. Kierująca samochodem kobieta wypadła z drogi. Niestety 58-latka wylądowała prosto w przydrożnym stawie.

Seat wylądował w stawieSeat wylądował w stawie
Źródło zdjęć: © Policja

13 stycznia w Żyrzynie w powiecie puławskim doszło do niebezpiecznego wypadku. Uczestniczyła w nim 58-latka, która nie dostosowała prędkości do trudnych warunków panujących na drodze. Na łuku wpadła w poślizg i wpadła do przydrożnego stawu.

Okazało się, że nadmierna prędkość spowodowana była pośpiechem w drodze do pracy. 58-latka podróżowała wraz z pasażerką. Samochód zanurzył się tylko do połowy. Podróżującym na szczęście nic się nie stało.

Samochód został wyciągnięty na linie
Samochód został wyciągnięty na linie © Policja

Na miejscu zdarzenia interweniowały służby ratownicze. Dzięki sprawnej akcji straży pożarnej kobiety zostały szybko uwolnione z częściowo zatopionego samochodu. Kierująca pojazdem była trzeźwa. 58-latka została ukarana mandatem i punktami karnymi za spowodowanie kolizji.

Policja ostrzega kierowców

Panujące na drodze warunki mogą okazać się bardzo niebezpieczne. Przekonały się o tym kobiety uczestniczące w wypadku. Policja przypomina, że kierując autem zimą, należy pamiętać o większej wyobraźni i refleksie, a przede wszystkim rozwadze. Dopuszczalna prędkość nie zawsze jest bezpieczna.

Zobacz też: Czy ozdrowieńcy powinni być szczepieni? Prof. Simon: "Nie ma przeciwwskazań, żeby podbić poziom przeciwciał"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie