Do wypadku doszło w okolicach Krzycka Wielkiego w województwie wielkopolskim. Mały samolot Tecnam P2008 JC wystartował z Poznania-Ławicy, a po krótkim postoju w Leszniewracał do stolicy regionu. Nie dotarł tam jednak. Na pokładzie znajdowali się 37-letni Mikołaj Stołowski, pilot, ratownik i strażak z Poznania, oraz 20-letni Jakub Pracharczyk, lekkoatleta z Krzycka Wielkiego. Obaj zginęli.
Według opublikowanego właśnie raportu Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych warunki meteorologiczne były "sprzyjające do wykonania lotu", a widzialność i wiatr nie stanowiły przeszkody. Maszyna miała aktualne przeglądy, a pilot "ważną licencję pilota samolotów lekkich oraz wymagane doświadczenie lotnicze".
WIDEO"Europa Zachodnia wyhodowała Putina". Czarnek o "zamachu smoleńskim" i wojnie w Ukrainie
Po starcie z Leszna samolot skierował się w stronę Krzycka Wielkiego. W pewnym momencie, jak podaje raport, "przestał być widoczny w radarze wtórnym, co może wskazywać na wyłączenie lub niesprawność transpondera".
To urządzenie odpowiada za przekazywanie sygnału identyfikacyjnego do służb kontroli ruchu. Świadkowie relacjonowali, że awionetka leciała bardzo nisko i wykonywała gwałtowne manewry.
Zwrócili uwagę na ewolucje wykonywane przez samolot na małej wysokości, polegające na szybkiej zmianie kierunku, prędkości oraz wysokości lotu. W trakcie tych manewrów samolot rozpoczął lot po torze spiralnym w kierunku ziemi, który zakończył się uderzeniem w ziemię. Miejsce upadku samolotu znajdowało się w odległości kilkuset metrów od rodzinnego domu pasażera — czytamy w raporcie opublikowanym na stronie pkbwl.gov.pl.
Przyczyna wypadku awionetki pod Lesznem. Badają różne scenariusze
Państwowa komisja bada obecnie wszystkie możliwe scenariusze – od problemów technicznych, przez błąd pilotażu, po ewentualne zakłócenia w działaniu urządzeń pokładowych. Wstępne ustalenia nie wskazują jednak, by doszło do celowego wyłączenia transpondera.
Dokument kończy się stwierdzeniem: "Nie ustalono dotychczas przyczyn, które doprowadziły do spiralnego toru lotu i zderzenia z ziemią". Te poznamy dopiero po publikacji pełnego raportu końcowego.