Spotkanie Tuska z Hołownią. Ujawniono treść rozmowy

Wybory parlamentarne zbliżają się wielkimi krokami. Chociaż oficjalna data głosowania nie została jeszcze wyznaczona, partie rozpoczęły już walkę o pozyskanie poparcia elektoratu. Wciąż jednak nie wiadomo czy opozycja zdoła stworzyć jedną listę. Rozmowy w tej sprawie ostatnio toczyły się pomiędzy Donaldem Tuskiem i Szymonem Hołownią.

Szymon Hołownia i Donald TuskSzymon Hołownia i Donald Tusk
Źródło zdjęć: © PAP | Artur Reszko, Piotr Nowak

Wspólna lista wyborcza opozycji w najbliższych wyborach parlamentarnych to pomysł Donalda Tuska. O tej inicjatywie przewodniczącego Platformy Obywatelskiej słyszymy już od kilku miesięcy.

- Wydaje mi się - mam na to dowody podczas moich wyjazdów - że opinia publiczna w Polsce, ta, która chce zmian, bardzo by sobie życzyła zjednoczonej opozycji i jednej wspólnej listy - mówił w lipcu ubiegłego roku były premier.

Jednakże pozostałe partie nie wyrażają poparcia dla tego pomysłu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nerwowo w opozycji. "Obrazili się na sondaż"

Czy możliwa jest zmian stanowiska ugrupowań opozycyjnych?

Z informacji przekazanych przez "Gazetę Wyborczą" wynika, że Donald Tusk ostatnio spotkał się z Szymonem Hołownią w Warszawie, by omówić wspólny start. Swoje spotkanie z szefem Platformy Obywatelskiej miał też Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes ludowców. Wydaje się, że jest to efekt przedłużających się negocjacji między nim a liderem Polski 2050.

Podkreślmy, że posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego w kuluarach snują różne scenariusze. Część polityków nadal nie wyklucza wspólnego startu z Koalicją Obywatelską.

- Najpierw dogadamy się z Hołownią. A potem razem z Tuskiem - mówił jeden z ważnych polityków Stronnictwa, cytowanych przez dziennik.

Dodaje on: - Jeśli nie wypali porozumienie z Polską 2050, to wciąż możliwa jest 'koalicja EPP".

"Gazeta Wyborcza" zaznacza, że mimo oficjalnych deklaracji Platformy Obywatelskiej o samodzielnym starcie, "nadal niczego nie wyklucza".

 - Tuskowi nadal zależy na szerszym porozumieniu. Dotarły do nas sygnały, że są gotowi podzielić się miejscami na listach. Jest np. roboczy sygnał, że nasz lider może wystartować z jedynki w Tarnowie, a wicemarszałek Piotr Zgorzelski pociągnąć listę w Płocku - zdradza kulisy jeden z polityków PSL na łamach "Gazety Wyborczej". 

Podkreśla jednak, że "niezmiennym priorytetem jest dogadanie koalicji z Polską 2050". Przekazał także, że "kluczowa decyzja, w jakiej konfiguracji partie wystartują, ma zapaść do lipca".

Źródło: Gazeta Wyborcza

Wybrane dla Ciebie