Stan zdrowia Rogozina się pogarsza. Koledze Putina grozi paraliż

Były szef Roskosmosu Dmitrij Rogozin, który niedawno został ranny w restauracji w Doniecku, powiedział, że grozi mu paraliż. Były szef Roskosmosu został wcześniej przewieziony do szpitala w obwodzie moskiewskim i w poniedziałek ma odbyć się jego operacja.

Dmitrij RogozinDmitrij Rogozin
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2021 Anadolu Agency

22 grudnia ukraińskie i rosyjskie media podały, że były szef Roskosmosu i współpracownik Putina Dmitrij Rogozin został ranny w wyniku ostrzału hotelu w Doniecku. Według mediów miał tam obchodzić swoje urodziny. On sam z kolei przekazał na Telegramie, że było to "spotkanie robocze w wąskim gronie".

Rogozin ranny w Doniecku

Później rosyjskie media podały, że Rogozin otrzymał ranę odłamkową w tkanki miękkie głowy, ranę penetrującą w pośladki i lewe udo. Później sam Rogozin powiedział o "metalowym fragmencie o wymiarach 3×4 mm powyżej prawej łopatki".

Nie zgłaszał żadnych innych obrażeń. Później poinformowano, że lekarze nie będą w stanie pobrać fragmentu łuski z ciała byłego szefa Roskosmosu Rogozina. Polityk został przewieziony do szpitala w obwodzie moskiewskim.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dyplomata o "głupocie Putina". W tle historyczne spotkanie

Grozi mu paraliż

W poniedziałek napisał na Telegramie, że jego stan się pogarsza z powodu jednej z ran Rogozinowi grozi paraliż. W poniedziałek ma odbyć się operacja polityka. - Leżę, szykuję się do operacji, jutro powinno minąć. Odłam w kręgu szyjnym. Nie da się go zostawić z powodu możliwego paraliżu. Problemem też jest usunięcie. Zastanawiają się jak usunąć fragment - napisał.

W swoim telegramie Rogozin nazwał rzekomy ostrzał restauracji w Doniecku "atakiem terrorystycznym" i stwierdził, że "nie tylko jego bojownicy i towarzysze broni" zostali tam ranni, ale także personel hotelu. Rogozin powiedział też, że "od dawna uważa się za obywatela Doniecka" i rzekomo "brał udział w walkach o wyzwolenie Donbasu".

Bliski współpracownik Putina

Rogozin znany jest z ostrych komentarzy na temat prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, którego nazywał "klaunem", a Jarosława Kaczyńskiego zapraszał "przyjechać do Smoleńska", co było najprawdopodobniej nawiązaniem do katastrofy smoleńskiej, w której zginął prezydent Lech Kaczyński, brat obecnego prezesa PiS.

Dmitrij Rogozin został odwołany ze stanowiska szefa Roskosmosu w połowie lipca. Pojawiły się doniesienia, że Kreml widzi go na stanowisku "nadzorcy" anektowanych terenów Ukrainy. W listopadzie Rogozin poinformował, że stworzył grupę doradców wojskowych "Carskie Wilki", która zajmuje się wsparciem wojsk samozwańczych republik Doniecka i Ługańska.

Wybrane dla Ciebie
Od Krymu po Afganistan. Historyczne porażki Rosji
Od Krymu po Afganistan. Historyczne porażki Rosji
Koszmar w rodzinie zastępczej. 8-latek bity i wystawiany na mróz. "To potwory"
Koszmar w rodzinie zastępczej. 8-latek bity i wystawiany na mróz. "To potwory"
USA wstrzymują wizytę na Mauritiusie. Zwrot w sprawie Wysp Czagos
USA wstrzymują wizytę na Mauritiusie. Zwrot w sprawie Wysp Czagos
43 kraje. Czarna lista w Rosji. Wydano zakaz
43 kraje. Czarna lista w Rosji. Wydano zakaz
Tylko mistrz zauważy. Leśnicy dali zagadkę. To forma testu
Tylko mistrz zauważy. Leśnicy dali zagadkę. To forma testu
Ochłodzenie z północy. Śliskie drogi i opady śniegu
Ochłodzenie z północy. Śliskie drogi i opady śniegu
Iran planuje odwet na USA. Celem może być Europa
Iran planuje odwet na USA. Celem może być Europa
Zawsze stoimy w najwolniejszej kolejce do kasy? Psychologowie wyjaśniają
Zawsze stoimy w najwolniejszej kolejce do kasy? Psychologowie wyjaśniają
Tragiczny wypadek w Szewie. 19-latek uderzył w słup
Tragiczny wypadek w Szewie. 19-latek uderzył w słup
Potężna śnieżyca uderzyła w USA. Siedem stanów wprowadziło stan wyjątkowy
Potężna śnieżyca uderzyła w USA. Siedem stanów wprowadziło stan wyjątkowy
Internet huczy po nagraniu z Tatr. Rowerzyści na szlaku
Internet huczy po nagraniu z Tatr. Rowerzyści na szlaku
Szef MSZ Portugalii potwierdza. Większa obecność wojsk USA na Azorach
Szef MSZ Portugalii potwierdza. Większa obecność wojsk USA na Azorach