Najważniejsze informacje
- Przy Komaromie, przy granicy Węgier ze Słowacją, utknęło siedem jednostek hotelowych.
- Kilka odcinków Dunaju jest obecnie zbyt płytkich dla statków pasażerskich i towarowych.
- Prognozy mówią o wzroście poziomu wody, ale węgierski odcinek rzeki ma pozostać bardzo niski.
Jak podaje PAP za dziennikiem "Nepszava", utrudnienia koncentrują się w rejonie Komaromu na północy Węgier. To właśnie tam zatrzymało się siedem statków wycieczkowych typu hotelowego, które nie mogą kontynuować rejsu do Budapesztu. Przewoźnicy organizują więc dalszą podróż po lądzie.
Niski stan Dunaju odciął kilka odcinków szlaku, przez które jednostki nie są w stanie bezpiecznie przepłynąć. Problem dotyczy nie tylko turystów, ale też transportu towarowego. Pasażerowie z unieruchomionych statków są przewożeni autobusami z północy kraju do węgierskiej stolicy.
Wyjątkowe miejsce wzbudza emocje. Minęły lata, a tam wciąż przybywają tłumy
Prognozy dla Dunaju na Węgrzech
Gabriella Siklos, rzeczniczka Krajowej Dyrekcji Generalnej ds. Gospodarki Wodnej, przekazała, że w najbliższych dniach na obszarach zlewni spodziewane są opady. Według prognoz poziom wody może wzrosnąć o kilka decymetrów na przełomie bieżącego i przyszłego tygodnia.
Jednocześnie służby wodne nie zapowiadają szybkiego powrotu do normalnych warunków żeglugowych. Nawet po spodziewanym wzroście stan wód na węgierskim odcinku Dunaju ma pozostać bardzo niski. To oznacza, że ograniczenia dla statków mogą utrzymać się także w kolejnych dniach.
Upały obniżyły poziom wody w Budapeszcie
Skutki suszy i wysokich temperatur widać również w samej stolicy Węgier. Ostatnie fale upałów obniżyły poziom Dunaju w Budapeszcie do wartości zbliżonych do rekordowo niskich. Sytuacja na północy kraju i w Budapeszcie pokazuje, że problem obejmuje dłuższy odcinek jednej z najważniejszych rzek regionu.
Niski poziom Dunaju staje się dla branży turystycznej na Węgrzech coraz większym wyzwaniem. Operator rejsów rzecznych MAHART-PassNave, cytowany przez "Rzeczpospolitą" zwraca uwagę, że obecna sytuacja nie jest jedynie krótkotrwałym zjawiskiem, lecz elementem szerszej tendencji związanej z coraz częstszym obniżaniem się poziomu wody. Pomimo podejmowanych działań przez przewoźników oraz zarządców portów, dostosowanie żeglugi do tak trudnych warunków jest coraz bardziej wymagające.