Do przygotowania dyni marynowanej najlepiej wybrać taką o zwartym, jędrnym miąższu. Dzięki temu po krótkim gotowaniu kawałki zachowają kształt i nie zrobią się zbyt miękkie. Dobrze sprawdzi się dynia piżmowa, ale można użyć też innej odmiany, jeśli jej miąższ nie jest wodnisty.
Dynię obieramy, usuwamy pestki i włóknisty środek, a następnie kroimy w dość równą kostkę. Nie warto robić bardzo małych kawałków, bo szybciej stracą jędrność.
Dynia marynowana – składniki
Do przygotowania potrzebujesz:
- 1,5 kg dyni,
- 1 szklankę wody,
- 3–4 szklanki cukru,
- 1 cytrynę,
- 1 szklankę octu winnego 6 proc.,
- pół łyżeczki mielonego imbiru,
- pół łyżeczki soli.
Jeśli nie lubisz bardzo słodkich przetworów, zacznij od mniejszej ilości cukru i dopasuj smak zalewy do swoich upodobań.
Jak zrobić dynię marynowaną?
Pokrojoną dynię skrapiamy sokiem z cytryny. W garnku zagotowujemy wodę z cukrem, a następnie wkładamy kawałki dyni. Gotujemy krótko, tylko do momentu, aż lekko zmiękną. Nadal powinny być jędrne.
Wyjmujemy je łyżką cedzakową i przekładamy do wyparzonych słoików. Do płynu po gotowaniu dodajemy ocet winny, sól i imbir. Całość ponownie zagotowujemy i gorącą zalewą wypełniamy słoiki.
Dynię trzeba dokładnie przykryć płynem. Potem wystarczy wytrzeć brzegi słoików i dobrze je zakręcić.
Czy dynię marynowaną trzeba pasteryzować?
Jeśli ma stać dłużej, warto ją zapasteryzować. Słoiki ustawiamy w garnku wyłożonym ściereczką, zalewamy wodą mniej więcej do 3/4 wysokości i pasteryzujemy przez około 10–15 minut od momentu zagotowania.
Po wystudzeniu sprawdzamy, czy wieczka są wklęsłe i dobrze trzymają. Gotowe słoiki najlepiej przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu.
Do czego pasuje marynowana dynia?
Marynowana dynia dobrze sprawdza się jako dodatek do pieczonych i duszonych mięs, zwłaszcza wieprzowiny, drobiu czy kaczki. Jej słodko-kwaśny smak dobrze przełamuje bardziej wyraziste i tłustsze dania, dlatego może zastąpić klasyczne ogórki konserwowe, buraczki czy inne dodatki ze słoika.
Można podać ją także do serów dojrzewających, pasztetów i wędlin. Kilka kawałków świetnie pasuje na deskę przekąsek, szczególnie w towarzystwie orzechów i pieczywa. Dobrze odnajduje się też w sałatkach – wystarczy połączyć ją z rukolą, fetą lub kozim serem i dodać garść pestek.
Marynowana dynia może być również dodatkiem do kanapek i burgerów, zwłaszcza jeśli lubimy słodko-kwaśne akcenty. W praktyce warto traktować ją podobnie jak pikle: niewielka porcja wystarczy, żeby podkręcić smak całego dania i dodać mu jesiennego charakteru.